Evan Ndicka zaskoczył piłkarski świat, ogłaszając zakończenie współpracy ze swoim dotychczasowym przedstawicielem, Michaelem Ncho oraz agencją AMS Consulting. Jak donoszą media, 26-letni obrońca podjął decyzję o samodzielnym zarządzaniu swoją karierą zawodową. Ten ruch natychmiast wywołał falę spekulacji dotyczących jego przyszłości w barwach AS Romy, gdzie zawodnik jest obecnie wymieniany w gronie piłkarzy najbardziej narażonych na odejście w najbliższym oknie transferowym.
Evan Ndicka
Roma→Szuka klubu
Sytuacja wokół Francuza jest ściśle powiązana z wymogami finansowymi, przed którymi stoi rzymski klub. Według doniesień, zarząd Romy musi wygenerować znaczący zysk kapitałowy przed 30 czerwca, aby spełnić rygorystyczne porozumienia ekonomiczne zawarte z UEFA. Mimo że klub wolałby zatrzymać kluczowe ogniwa swojej drużyny, Ndicka – obok pomocnika Manu Koné – stał się głównym kandydatem do sprzedaży, co ma pomóc w ustabilizowaniu budżetu i sfinansowaniu nowych wzmocnień.
Warto przypomnieć, że zainteresowanie defensorem nie jest nowością. W przeszłości media informowały o zakusach ze strony saudyjskiego klubu NEOM, który oferował za zawodnika około 35 milionów euro, jednak sam piłkarz nie był zainteresowany tym kierunkiem. Obecnie, wobec konieczności przeprowadzenia transferu wychodzącego, sytuacja Ndicki pozostaje otwarta. Czy samodzielne prowadzenie negocjacji przez zawodnika przyspieszy jego przenosiny do silniejszej ligi europejskiej, czy może doprowadzi do nieoczekiwanego zwrotu w Rzymie?