Nieoficjalnie: Thomasberg może opuścić Pogoń Szczecin!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
10 lutego 2026 10:02
Nieoficjalnie: Thomasberg może opuścić Pogoń Szczecin!

W Pogoni Szczecin panuje nerwowa atmosfera. Szkoleniowiec Thomas Thomasberg znajduje się w trudnym położeniu i nie można wykluczyć, iż jego przygoda z Dumą Pomorza wkrótce dobiegnie końca. Nieoficjalnie mówi się już teraz o tym, kiedy może nastąpić zwolenienie trenera.

Rzeczywistość przy Twardowskiego drastycznie rozminęła się z przedsezonowymi zapowiedziami, w których Pogoń Szczecin wskazywano jako kandydata do gry w Europie. Po 20 seriach spotkań zespół z dorobkiem 22 punktów balansuje na granicy strefy spadkowej i to wyprzedzając Legię Warszawa czy Widzew Łódź, które mają potencjał kadrowy i zrobią w najbliższych tygodniach wszystko, by wygrzebać się z kryzysu.

W klubie ze Szczecina nikt już nie ukrywa, że priorytetem przestały być laury, a stała się nim walka o ligowy byt. Ta sytuacja sprawia, iż wśród kibiców i ekspertów narasta przekonanie, że drużyna pod wodzą Thomasberga utknęła w martwym punkcie, nie wykazując oczekiwanego postępu jakościowego względem ligowych potentatów. Mówi się nawet o wyraźnym regresie.

Piłkarska stagnacja sprawiła, że cierpliwość zarządu jest na wyczerpaniu, a widmo zwolnienia szkoleniowca staje się coraz bardziej realne. Alex Haditaghi ma być zdeterminowany, by pożegnać się z trenerem, jeśli sytuacja klubu nie ulegnie poprawie, choć ostateczne decyzje mają zapaść na podstawie wyników w najbliższych kolejkach. W kuluarach dementuje się, by szkoleniowiec miał pożegnać się z posadą „na dniach”.

Najbliższe tygodnie mają być dla Thomasa Thomasberga prawdziwym testem, a kluczowym punktem tej próby będzie nadchodzące starcie z Arką Gdynia. Jeśli „Duma Pomorza” ponownie straci punkty z zespołem bezpośrednio zaangażowanym w walkę o ligowy byt, można założyć, że dojdzie do poważnej rozmowy na linii trener–zarząd, a w grę wchodzi nawet dymisja samego szkoleniowca.

Sytuację komplikuje fakt, że terminarz nie oszczędza Szczecinian. Po niewygodnej Arce czeka ich trudny wyjazd do Zabrza na mecz z trzecim w tabeli Górnikiem, a następnie konfrontacja z Widzewem Łódź, który zimą wzmocnił się gwiazdami sprowadzonymi za miliony euro. Całość tej trudnej serii zamknie pojedynek z Rakowem Częstochowa liczącym się w walce o mistrzostwo kraju. W obliczu tak wymagających rywali, margines błędu dla Duńczyka praktycznie przestał istnieć. 

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!