Julian Nagelsmann wyrasta na jednego z głównych faworytów do objęcia posady w Premier League przed sezonem 2026/27. Jak donosi Football Insider, Chelsea oraz Manchester United wykazują poważne zainteresowanie zatrudnieniem obecnego selekcjonera reprezentacji Niemiec. Choć 38-latek jest uznawany za jeden z największych talentów trenerskich w Europie, jego przeprowadzka na Stamford Bridge staje się coraz mniej prawdopodobna.
Mick Brown ujawnił, że niemiecki szkoleniowiec ma spore rezerwacje dotyczące dołączenia do projektu BlueCo. Chelsea planuje zatrudnić stałego następcę Liama Roseniora w najbliższym czasie i nie zamierza czekać do zakończenia mistrzostw świata, aby sfinalizować umowę z Nagelsmannem. Londyński klub chce działać szybko, by uniknąć kolejnych roszad na stanowisku menedżera, które mogłyby pogłębić dystans do ligowych rywali. Brak stabilizacji oraz ryzyko braku awansu do Ligi Mistrzów zniechęcają Niemca do pracy w Londynie.
Manchester United czeka na błąd rywala
Problemy Chelsea to doskonała wiadomość dla Manchesteru United, który również bacznie obserwuje sytuację trenera. Choć Michael Carrick zbiera dobre recenzje za swoją pracę z zespołem, władze klubu z Old Trafford mogą zdecydować się na zatrudnienie bardziej renomowanego szkoleniowca latem. Nagelsmann, znany z proaktywnego i odważnego stylu gry, pasuje do profilu trenera, który mógłby wydobyć potencjał z ofensywnych zawodników United. Dla 38-latka praca w jednym z największych klubów świata jest kuszącą perspektywą po zakończeniu misji z kadrą narodową.
Nagelsmann udowodnił już swoją klasę w Bundeslidze i teraz chce odcisnąć piętno na angielskich boiskach. Manchester United dysponuje kadrą gotową do gry widowiskowego futbolu, co idealnie współgra z filozofią niemieckiego trenera. Jeśli Chelsea ostatecznie zrezygnuje z czekania na selekcjonera do końca mundialu, droga dla Czerwonych Diabłów stanie otworem. Klub z Manchesteru musi jednak zdecydować, czy chce kontynuować współpracę z Carrickiem, czy postawić na głośne nazwisko z Niemiec.
