Napoli, Juventus, Arsenal – wszyscy chcą Tonalego! Newcastle wycenia go na fortunę

Czarek GrochCzarek Groch
27 lutego 2026 15:06

Przyszłość Sandro Tonalego w barwach Newcastle United stanęła pod dużym znakiem zapytania. Według najnowszych doniesień Fabrizio Romano, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że 25-letni pomocnik opuści St James' Park w trakcie letniego okna transferowego. Choć reprezentant Włoch jest związany z angielskim klubem kontraktem obowiązującym do czerwca 2028 roku, coraz głośniej mówi się o jego powrocie na Półwysep Apeniński. W obecnym sezonie Premier League Tonali zanotował 27 występów, w których zaliczył jedną asystę, jednak to właśnie włoskie boiska mają być miejscem, gdzie zawodnik czuje się najlepiej.

Karta transferu

Sandro Tonali

Newcastle UnitedNapoli

Śr. pomocnik//€75.00m
Sandro Tonali

W wyścigu o podpis defensywnego pomocnika najwyżej stoją akcje Napoli, które według analiz wykazuje najwyższy stopień dopasowania do profilu zawodnika. Nie jest to jednak jedyny kierunek, ponieważ Juventus przejawia ogromną determinację, by sprowadzić 30-krotnego reprezentanta Włoch do Turynu. Fabrizio Romano zaznacza jednak, że operacja ta będzie niezwykle skomplikowana i kosztowna dla włoskich zespołów. Newcastle United na początku 2026 roku wyceniało swojego gracza nawet na 120 milionów euro, co przy obecnej wartości rynkowej na poziomie 75 milionów euro stanowi potężną barierę finansową.

Oprócz potentatów z Serie A, sytuację monitoruje również Arsenal oraz AS Roma i AC Milan. Warto przypomnieć, że wcześniej zawodnikiem interesował się Real Madryt, który miał rozważać ofertę przekraczającą 75 milionów euro. Mimo szerokiego zainteresowania z całej Europy, priorytetem dla samego zawodnika pozostaje powrót do Włoch. Obecnie Sandro Tonali kontynuuje grę w Anglii, czekając na konkretne propozycje, które mogłyby sfinalizować jego głośny transfer jeszcze przed rozpoczęciem nowego sezonu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!