Delegacja Polskiego Związku Piłki Nożnej z prezesem Cezarym Kuleszą na czele udała się do Stanów Zjednoczonych, aby podjąć negocjacje z Julianem Hallem Zakrzewskim w sprawie jego przyszłości w barwach narodowych.
Z informacji przekazanych przez Mateusza Borka na antenie „Kanału Sportowego” wynika, że polska delegacja pojawiła się w Nowym Jorku z konkretnym planem przekonania młodej gwiazdy Major League Soccer do reprezentowania Biało-Czerwonych.
Przedstawiciele federacji zabrali ze sobą oficjalną koszulkę reprezentacji Polski, co ma być elementem szerszej strategii mającej na celu pozyskanie zawodnika, który mimo występów w amerykańskich kadrach młodzieżowych, wciąż nie podjął wiążącej decyzji o swojej przyszłości seniorskiej.
Sam piłkarz potwierdził otwartość na rozmowy. Co istotne, Nowojorczyk oraz jego rodzina już kilka lat temu wykazali zainteresowanie polskim kierunkiem, rejestrując się w programie „Gramy dla Polski”. W lutym 2023 roku napastnik wziął udział w obozie w Chicago, gdzie został uznany za najlepszego uczestnika, otrzymując w nagrodę trykot z autografami kadrowiczów.
Julian Hall Zakrzewski, osiemnastoletni syn Polki, Agnieszki, jest obecnie jedną z najjaśniejszych postaci amerykańskich boisk, choć on sam przyznaje, że jego znajomość języka ojczystego matki jest ograniczona do podstawowych zwrotów, takich jak „dzień dobry”.
Jego dorobek sportowy budzi jednak podziw ekspertów; zawodnik New York Red Bulls w bieżącym sezonie 2026 zanotował już pięć trafień, co stawia go w jednym szeregu z osiągnięciami Leo Messiego. Szczególnym echem odbił się jego dublet w starciu przeciwko Orlando City oraz fakt, że stał się najmłodszym debiutantem w historii swojego klubu i drugim najmłodszym strzelcem w dziejach całej ligi.
Dynamiczny rozwój sprawił, że wartość rynkowa napastnika oscyluje w granicach 15–20 milionów euro, a jego nazwisko wymieniane jest w kontekście transferów do dużych europejskich marek.
