Damien Comolli nie jest już dyrektorem generalnym Juventusu. Francuz zdecydował się opuścić Turyn po zaledwie jednym sezonie, który zakończył się dla włoskiego giganta ogromnym rozczarowaniem i brakiem awansu do Ligi Mistrzów.
Decyzja o rozstaniu zapadła za porozumieniem stron po kampanii, w której Juventus zajął dopiero szóste miejsce w Serie A. Zespół zgromadził 69 punktów, co jest wynikiem gorszym niż w poprzednich rozgrywkach. Czarę goryczy przelała porażka w play-offach Ligi Mistrzów z Galatasaray. Comolli, który wcześniej pracował w Liverpoolu i Arsenalu, pożegnał się z kibicami za pośrednictwem mediów społecznościowych, dziękując właścicielom za szansę pracy w tak wielkim klubie.
„Zdecydowałem się ustąpić ze stanowiska dyrektora operacyjnego Juventus FC ze skutkiem natychmiastowym. Chciałbym podziękować Johnowi Elkannowi oraz firmie Exor za możliwość pracy dla tego niesamowitego klubu piłkarskiego” – napisał Damien Comolli w oficjalnym oświadczeniu. Choć Francuz odpowiadał za głośne transfery Jonathana Davida oraz Francisco Conceição, fatalne wyniki sportowe sprawiły, że jego misja w stolicy Piemontu dobiegła końca szybciej, niż zakładano.
Nowy lider ma przywrócić Juventus na szczyt
Władze klubu nie zwlekały z reakcją na odejście 54-latka i natychmiast przedstawiły następcę. Nowym dyrektorem generalnym oraz dyrektorem zarządzającym został Giovanni Carnevali, znany z wieloletniej pracy w Sassuolo. Carnevali przejmuje stery w momencie głębokiego kryzysu, mając za zadanie odbudowę potęgi zespołu, który pod wodzą Comolliego zanotował jeden z najsłabszych wyników punktowych w ostatnich latach. Presja na nowym szefie pionu sportowego będzie ogromna od pierwszego dnia pracy.
