Rafael Nadal po przejściu na sportową emeryturę w listopadzie 2024 roku zamienił rakietę na kije golfowe. Hiszpański mistrz przyznaje otwarcie, że jego nowa obsesja staje się uciążliwa dla najbliższych.
Podczas prezentacji charytatywnego cyklu Spin&Swing w Mallorca, 22-krotny triumfator turniejów Wielkiego Szlema wyznał, że śledzi golfowe zmagania w każdym tygodniu. Jego żona cierpi, gdy on godzinami ogląda transmisje telewizyjne, jak choćby ostatnie występy Jona Rahma w Rijadzie. Nadal nie ogranicza się jednak tylko do roli widza, ponieważ od lat odnosi sukcesy na greenie. W lutym 2024 roku wygrał mistrzostwa Balearic Mid-Amateur z przewagą aż siedmiu uderzeń, udowadniając swój ogromny talent.
Emerytowany lider rankingu ATP regularnie pojawia się na polach golfowych, a w lipcu 2025 roku rozegrał rundę z Rogerem Federerem w Pula Golf Resort. Hiszpan czuje się w tej dyscyplinie znacznie pewniej niż jego dawni rywale z kortów. Twierdzi wręcz, że ma przewagę nad Federerem czy Andym Murrayem, którzy również polubili ten sport. Choć o ich różnicy klas w tenisie decydowały detale, Nadal uważa, że z kijem w dłoni prezentuje się od nich zdecydowanie lepiej.
Mimo licznych zaproszeń do udziału w profesjonalnych turniejach, Król Mączki dotychczas odrzucał dzikie karty ze względu na napięty kalendarz tenisowy. Teraz sytuacja uległa zmianie i Nadal nie wyklucza debiutu w zawodowym cyklu w przyszłości. Stawia jednak twardy warunek: musi prezentować poziom, który pozwoli mu na realną rywalizację bez robienia z siebie pośmiewiska. Na razie skupia się na śledzeniu wyników i doskonaleniu techniki, co wypełnia mu większość wolnego czasu po odejściu z zawodowego tenisa.
