Rafael Nadal oficjalnie uznał Carlosa Alcaraza za legendę tenisa po jego historycznym zwycięstwie w Australian Open. 22-letni Hiszpan został najmłodszym zawodnikiem w Erze Open, który skompletował Karierowego Wielkiego Szlema.
Finałowe starcie w Melbourne dostarczyło kibicom ogromnych emocji, a Alcaraz pokonał Novaka Djokovicia 2-6, 6-2, 6-3, 7-5. Dzięki tej wygranej lider rankingu dołączył do elitarnego grona sześciu mężczyzn, którzy wygrali wszystkie cztery turnieje wielkoszlemowe w Erze Open. Na liście tej widnieją takie nazwiska jak Nadal, Djokovic, Federer, Agassi oraz Laver. Hiszpan ma już na koncie siedem tytułów tej rangi, co stawia go na równi z Matsami Wilanderem i Johnem McEnroe.
Nadal obserwował triumf rodaka z trybun Rod Laver Arena i osobiście pogratulował mu sukcesu. Podczas konferencji prasowej w Hiszpanii podkreślił, że Alcaraz nie jest już tylko obiecującym talentem, ale pełnoprawną legendą sportu. Emerytowany mistrz zauważył, że niewielu graczy w historii zdołało sięgnąć po siedem wielkoszlemowych pucharów. Nadal przyznał również, że finał stał na bardzo wysokim poziomie, a różnica wieku między zawodnikami była widoczna, choć obaj pokazali swoje największe atuty.
Przed Alcarazem otwierają się kolejne szanse na bicie rekordów, bo ósmy tytuł zrówna go z Agassim, Connorsem i Lendlem. Choć Hiszpan wycofał się z obrony tytułu w Rotterdamie, kibice zobaczą go na korcie już w przyszłym tygodniu podczas turnieju Qatar Open w Dosze. Obecnie tylko ośmiu tenisistów w Erze Open posiada więcej wielkoszlemowych skalpów niż 22-latek. Wśród Hiszpanów lepszy pozostaje jedynie sam Rafael Nadal, który w trakcie swojej kariery uzbierał aż 22 najważniejsze trofea.
