José Mourinho stoi przed trudnym wyzwaniem tuż przed swoim oficjalnym powrotem na ławkę trenerską w lidze hiszpańskiej. Choć przygotowania do niedzielnego starcia z Espanyolem wchodzą w decydującą fazę, Portugalczyk nie może liczyć na wszystkich swoich podopiecznych. Sytuacja w ośrodku Valdebebas jest napięta, ponieważ aż sześciu kluczowych zawodników pierwszej drużyny wciąż nie dołączyło do zajęć z pełnym obciążeniem.
Według informacji przekazanych przez Aranchę Rodriguez, na liście nieobecnych znajdują się zarówno piłkarze zmagający się z urazami długoterminowymi, jak i ci, którzy ucierpieli podczas niedawnych przygotowań. Ferland Mendy, Éder Militão oraz Rodrygo kontynuują indywidualne programy naprawcze i ich występ w weekend jest wykluczony. Do tej grupy dołączyli także Raúl Asencio, Thiago Pitarch oraz Endrick. Spośród tej trójki jedynie młody napastnik Endrick ma realne szanse, by zdążyć na niedzielną wyprawę na RCDE Stadium. Pozostali gracze walczą z czasem, a Mourinho musi szukać alternatywnych rozwiązań w składzie, który ma powalczyć o pierwsze punkty w nowym sezonie.
To nie pierwsze znaki zapytania, jakie pojawiają się w nowej erze portugalskiego szkoleniowca w Madrycie. Mimo udanego okresu przygotowawczego, Mourinho musi teraz zarządzać kadrą w obliczu problemów zdrowotnych, które dotknęły nawet graczy uznawanych za nietykalnych w jego nowym systemie taktycznym. Jutrzejsza konferencja prasowa o godzinie 9:30 ma przynieść więcej konkretów dotyczących ostatecznej kadry na mecz z Espanyolem.
