Motor Lublin miał złożyć ofertę za Luquinhasa, pomocnika Radomiaka Radom — tak wynika z doniesień Gustavo Guimarãesa. Sprawa nie jest jednak jednoznaczna.
Temat przenosin Brazylijczyka do Lublina nie jest nowy. O zainteresowaniu Motoru kilka dni temu informował Łukasz Olkowicz, a podobny scenariusz był wspominany już zimą. Teraz sprawa wróciła za sprawą Guimarãesa, który napisał o „przełomie” i ofercie za 29-letniego zawodnika.
Według jego informacji Luquinhas miał zaakceptować propozycję i wyrazić chęć finalizacji transferu. W tle pojawił się również wątek problemów finansowych Radomiaka.
Inny obraz sytuacji przedstawił jednak Rafał Jończyk z serwisu „Pod Gołębnikiem”:
– Na godzinę 19:10 nie było żadnej oficjalnej oferty ze strony Motoru Lublin. Zespół z Lublina jest profesjonalnym i dobrze zarządzanym klubem i zapewne ma świadomość, że przed rozpoczęciem negocjacji z jakimkolwiek piłkarzem, który ma obowiązujący kontrakt, musi o tym poinformować aktualnego pracodawcę. Na tę chwilę Luqi jest piłkarzem Radomiaka – napisał.
Luquinhas wrócił do Ekstraklasy na początku roku. Po tym, jak Legia Warszawa nie zdecydowała się na jego wykup, Brazylijczyk trafił do CD Santa Clara, gdzie nie zanotował udanej rundy. Następnie skusił go Radomiak, prowadzony wówczas przez Gonçalo Feio.
Wiosną pomocnik rozegrał dla radomskiego zespołu 13 spotkań. Na boisku spędził 1300 minut i zdobył jedną bramkę — w meczu z Widzewem Łódź.

