Ifeanyi Ndukwe opuszcza Anfield zaledwie kilka tygodni po swoim letnim transferze z Austrii Wiedeń. Liverpool porozumiał się z hiszpańskim Levante w sprawie wypożyczenia 18-letniego środkowego obrońcy, który w Anglii zderzył się z biurokratyczną ścianą. Nastolatek spędzi sezon 2026/27 w Walencji, a hiszpański klub w całości pokryje jego wynagrodzenie.
Jak poinformował Fabrizio Romano, obie strony wypracowały już ustne porozumienie, które nie zawiera opcji wykupu. Liverpool nie zamierza tracić kontroli nad przyszłością zawodnika, którego skauci wypatrzyli podczas mistrzostw świata do lat 17. Mierzący 198 centymetrów wzrostu defensor budzi na Anfield ogromne nadzieje, a jego warunki fizyczne i styl gry sprawiły, że w klubie zaczęto go porównywać do Virgila van Dijka. Ndukwe imponuje nie tylko wzrostem, ale też spokojem przy wyprowadzaniu piłki oraz szybkością powrotną.
Przepisy zablokowały debiut w Premier League
Przeszkodą nie do przejścia okazały się restrykcje dotyczące pozwoleń na pracę w Wielkiej Brytanii. Ndukwe nie zgromadził wymaganej liczby punktów, aby móc występować w oficjalnych meczach Liverpoolu w 2026 roku. Regularna gra w jednej z czołowych lig europejskich jest najszybszą drogą do uzyskania niezbędnych uprawnień. Levante, dysponujące obecnie tylko trzema doświadczonymi stoperami, zagwarantuje nastolatkowi szansę na regularne występy w pierwszym zespole, co ma być fundamentem jego dalszego rozwoju.
Wymuszona przeprowadzka do Hiszpanii ma jednak swoją ciemną stronę, na którą zwraca uwagę serwis This Is Anfield. Przez półroczny pobyt w LaLiga obrońca straci szansę na uzyskanie w przyszłości statusu „homegrown” w kadrze Liverpoolu. Mimo to klub uznał, że priorytetem jest zebranie minut na seniorskim poziomie. Obecnie zawodnik czeka na dopełnienie formalności i wkrótce uda się do Hiszpanii, aby sfinalizować swój transfer.
