AS Monaco przegrało z Paris Saint-Germain 2:3 w pierwszym meczu play-off Ligi Mistrzów. Sébastien Pocognoli wierzy jednak, że sprawa awansu pozostaje otwarta przed rewanżem w Paryżu.
Spotkanie zaczęło się idealnie dla klubu z Księstwa, który już po 20 minutach prowadził dwoma golami. Gospodarze nie utrzymali jednak tej przewagi do przerwy, bo sygnał do ataku dał rywalom Désiré Doué. Paryżanie zdołali wyrównać jeszcze przed końcem pierwszej połowy, a sytuacja Monaco skomplikowała się drastycznie tuż po wyjściu z szatni. Aleksandr Golovin obejrzał czerwoną kartkę, co zmusiło zespół Pocognoliego do głębokiej defensywy przez niemal całą drugą część meczu.
Przewagę liczebną wykorzystał ponownie Désiré Doué, który w połowie drugiej połowy zdobył bramkę dającą zwycięstwo Paris Saint-Germain. Mimo porażki trener Monaco nie mówi o żalu, lecz chwali swoich piłkarzy za skuteczną obronę w dziesiątkę. Pocognoli uważa, że utrzymanie jednobramkowej straty jest sukcesem, który pozwala jego drużynie zachować ambitne plany przed rewanżem na Parc des Princes. Szkoleniowiec podkreśla, że losy dwumeczu wciąż nie są rozstrzygnięte.
