Lakhdar Belloumi wywołał spore poruszenie w angielskich mediach, sugerując, że jego syn Mohamed jest już gotowy na opuszczenie Hull City. Choć 24-letni skrzydłowy dołączył do ekipy „Tygrysów” latem 2024 roku z portugalskiego Farense za 5,5 miliona euro, jego błyskawiczna adaptacja do poziomu Premier League sprawiła, że stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych graczy młodego pokolenia. Według zagranicznych doniesień, ojciec piłkarza wymienił Manchester City jako jeden z kierunków, w których widziałby swojego syna w najbliższej przyszłości.
Mohamed Belloumi
Hull City → Manchester City
Forma Algierczyka w bieżących rozgrywkach pod wodzą Sergeja Jakirovicia budzi uznanie ekspertów. Belloumi odegrał kluczową rolę w niedawnym, zremisowanym 2:2 starciu z Chelsea na Stamford Bridge, gdzie dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Łącznie w pierwszych pięciu kolejkach sezonu zapisał na swoim koncie dwa gole i dwie asysty, co czyni go motorem napędowym beniaminka. „Z całym szacunkiem dla Hull City, mój syn zasługuje na grę w większym klubie” – przyznał Lakhdar Belloumi, wskazując obok ekipy z Manchesteru także na Barcelonę, Real Madryt czy PSG.
Mimo ambitnych planów otoczenia zawodnika, Hull City znajduje się w komfortowej sytuacji negocjacyjnej. Kontrakt Mohameda Belloumiego obowiązuje aż do czerwca 2029 roku, a jego wartość rynkowa jest szacowana na około 6 milionów euro, choć po ostatnich występach kwota ta z pewnością wzrośnie. Enzo Maresca, który przejął stery w Manchesterze City po odejściu Pepa Guardioli, poszukuje świeżej krwi do przebudowywanej kadry, a dynamiczny Algierczyk idealnie wpisuje się w profil nowoczesnego skrzydłowego.
Warto przypomnieć, że droga 24-latka na szczyt nie była pozbawiona przeszkód. Po transferze do Anglii zawodnik musiał zmagać się z poważną kontuzją więzadeł krzyżowych, która wykluczyła go z gry na ponad 200 dni. Powrót do pełni sił i natychmiastowe wejście na poziom pozwalający rywalizować z najlepszymi w Premier League sprawiły, że zainteresowanie ze strony Olympique Marsylia czy hiszpańskich potentatów stało się realnym tematem nadchodzącego okna transferowego.