Inter Mediolan wyrasta na głównego gracza letniego okna transferowego, ale tym razem zaskakuje wycofaniem się z głośnej transakcji. Guglielmo Vicario nie trafi do ekipy mistrza Włoch. Jak donosi Tuttosport, klub z Mediolanu oficjalnie porzucił starania o sprowadzenie bramkarza Tottenhamu Hotspur, mimo że wcześniej obie strony osiągnęły porozumienie.
Władze Interu szukały następcy dla Yanna Sommera, którego kontrakt wygasa po sezonie 2025/26. Szwajcar nie doszedł do porozumienia w sprawie nowej umowy, co wymusiło na klubie stworzenie planu sukcesji. Zamiast wydawać 20 milionów euro na Vicario, mediolańczycy zdecydowali się na ryzykowny ruch. Postawili na Josepa Martineza, który z roli zmiennika ma zostać promowany na pierwszego bramkarza zespołu. Zaoszczędzone fundusze zostaną przekierowane na wzmocnienia w innych formacjach, co jest podyktowane ograniczeniami budżetowymi klubu.
Problemy Vicario w Londynie i szansa od Juventusu
Guglielmo Vicario przeżywa trudny czas w Premier League. Od momentu transferu z Empoli za 20 milionów euro, 29-latek rozegrał ponad 100 meczów, w których wpuścił aż 170 bramek. Choć miewał solidne okresy, w ostatnich trzech sezonach stał się zawodnikiem podatnym na błędy, co negatywnie wpływa na wyniki Tottenhamu. Włoch od miesięcy dąży do powrotu do ojczyzny, a jego przyszłość w Londynie pozostaje niepewna. W obliczu rezygnacji Interu, jedyną realną drogą ucieczki może okazać się Juventus, który wykazuje zainteresowanie reprezentantem kraju.
