Lionel Scaloni wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis 22-letniego skrzydłowego Sevilli. Joaquin Martinez Gauna, znany jako Oso, znalazł się na celowniku reprezentacji Argentyny, co potwierdził sam selekcjoner mistrzów świata. Jak donoszą media, sytuacja zawodnika budzi ogromne emocje w obu krajach.
Oso urodził się w Hiszpanii, ale jego rodzice pochodzą z Argentyny, co daje mu prawo do gry w obu barwach narodowych. Scaloni przyznał w rozmowie z Diario AS, że sztab Albiceleste uważnie śledzi postępy piłkarza i umieścił go na liście monitorowanych graczy. Selekcjoner zaznaczył, że zawodnik jest gotowy do powołania, co stawia Luisa de la Fuente w trudnym położeniu. Hiszpański trener na razie milczy, a Oso nie grał dotąd w żadnej z młodzieżowych kadr obu państw.
Walka o przyszłość w Sevilli i reprezentacji
Wychowanek Sevilli nominalnie jest lewym obrońcą, ale Matias Almeyda z powodzeniem wystawiał go na lewym skrzydle. W tym sezonie Oso rozegrał 16 spotkań, notując gola i trzy asysty. Szczególnie zaimponował w derbach z Realem Betis oraz w starciu z Barceloną, gdzie miał udział przy obu bramkach dla swojej drużyny. Takie występy sprawiły, że stał się kluczową postacią w walce klubu o utrzymanie w LaLiga, co przyciągnęło uwagę największych federacji piłkarskich na świecie.
Klub z Sewilli ma teraz poważny problem, ponieważ kontrakt zawodnika wygasa w 2027 roku. Jeśli władze nie zdołają przedłużyć umowy przed nadchodzącym latem, ich pozycja negocjacyjna drastycznie spadnie. Sevilla musi działać szybko, by nie stracić kontroli nad przyszłością swojego talentu, podczas gdy Argentyna czeka na odpowiedni moment, by ostatecznie przekonać go do gry w błękitno-białych barwach. Najbliższe tygodnie zdecydują o tym, czy Oso wybierze grę u boku Leo Messiego.
