Paris Saint-Germain przechodzi przez najtrudniejszy moment w sezonie, a Luis Enrique nie zamierza pudrować rzeczywistości. Hiszpański szkoleniowiec otwarcie przyznaje, że jego zespół zmaga się z ogromnymi problemami przed kluczowym starciem z Chelsea. Atmosfera w stolicy Francji gęstnieje z każdą godziną.
Choć paryżanie wyeliminowali AS Monaco z Ligi Mistrzów, styl tego awansu pozostawiał wiele do życzenia. Wygrana w dwumeczu 5:4 była możliwa głównie dzięki czerwonym kartkom rywali, w tym wykluczeniu Mamadou Coulibaly’ego. Monaco jednak szybko wzięło odwet i w piątkowy wieczór upokorzyło mistrzów Europy na ich własnym stadionie, wygrywając 3:1. Ta porażka sprawia, że Lens traci do lidera już tylko jeden punkt, co wywołuje nerwowość w szeregach obrońców tytułu.
Szczere wyznanie trenera przed starciem w Lidze Mistrzów
Luis Enrique podkreśla, że nadchodzące spotkanie z Chelsea przypada na decydujący moment rozgrywek. Trener zauważa, że pewności siebie nie da się kupić w supermarkecie Monoprix, lecz trzeba ją budować każdego dnia poprzez ciężką pracę. Szkoleniowiec potwierdza, że drużyna wyraźnie cierpi i musi natychmiast odzyskać wiarę we własne umiejętności, aby uratować sezon. Środowy mecz na własnym boisku pokaże, czy PSG potrafi podnieść się po serii dotkliwych ciosów zadanych przez Monaco.
