Mistrz w opałach na Wimbledonie. Rywale dostrzegli pęknięcia w grze Jannika Sinnera

Jarosław ZającJarosław Zając
30 czerwca 2026 03:24
Mistrz w opałach na Wimbledonie. Rywale dostrzegli pęknięcia w grze Jannika Sinnera
Źródło: tennis365.com

Jannik Sinner rozpoczął obronę tytułu na Wimbledonie od ogromnych problemów. Włoch potrzebował aż pięciu setów, aby pokonać sklasyfikowanego na 50. miejscu Miomira Kecmanovicia 4-6, 6-3, 6-7(6), 6-2, 6-3. Choć lider rankingu ostatecznie awansował, jego postawa na korcie wywołała lawinę komentarzy dotyczących kondycji psychicznej mistrza.

Występ Sinnera był daleki od ideału, co potwierdza statystyka 52 niewymuszonych błędów, z czego aż 42 przydarzyło mu się w trzech pierwszych partiach. Był to jego pierwszy oficjalny występ od sensacyjnej porażki z Juanem Manuelem Cerundolo w drugiej rundzie Roland Garros. Brak rytmu meczowego i długa przerwa od rywalizacji wyraźnie odbiły się na pewności siebie zawodnika, który do Londynu przyjechał bez żadnego turnieju przygotowawczego na trawie.

Koniec aury nietykalności lidera rankingu

Eksperci zauważają, że dominacja Włocha została zachwiana. Eugenie Bouchard, finalistka Wimbledonu z 2014 roku, wprost wskazuje na zmianę nastawienia u innych tenisistów. „Myślę, że reszta graczy zobaczyła pewne pęknięcia u Sinnera podczas French Open. Teraz mają tę pewność, że jeśli zostaną z nim w meczu, mogą mieć szansę w późniejszej fazie” – oceniła Bouchard na antenie BBC. Jej zdaniem Sinner nie jest już postrzegany jako „idealny, boski tenisista”, co wpływa na sferę mentalną jego przeciwników.

Podobną opinię wyraził Tim Henman, który porównał sytuację do efektu domina. Były brytyjski numer jeden uważa, że sensacyjna porażka w Paryżu ośmieliła niżej notowanych graczy, którzy uwierzyli, że skoro Cerundolo mógł wygrać z Sinnerem, to oni również mają na to szansę. Tracy Austin dodała natomiast, że przejście z wysokiego odbicia na mączce do śliskiej i niskiej trawy po czterech tygodniach przerwy to jedno z najtrudniejszych zadań w tenisie, co tłumaczy nerwowość obrońcy tytułu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!