Z informacji docierających z Hiszpanii wynika, że Getafe podjęło zdecydowane kroki w celu sprowadzenia Frana Beltrána. 27-letni pomocnik, który zaledwie w styczniu zamienił Celtę Vigo na Gironę, znalazł się w trudnym położeniu po spadku swojego obecnego pracodawcy z La Liga. Degradacja klubu z Katalonii uruchomiła w kontrakcie zawodnika klauzulę odejścia opiewającą na zaledwie milion euro. Jest to kwota wręcz symboliczna, biorąc pod uwagę, że rynkowa wycena jednokrotnego reprezentanta Hiszpanii oscyluje w granicach czterech milionów euro.
Fran Beltrán
Girona→Getafe
Sytuacja na rynku transferowym nabiera tempa, ponieważ Getafe nie jest jedynym podmiotem zainteresowanym usługami Beltrána. W walce o środkowego pomocnika uczestniczą także Rayo Vallecano oraz greccy potentaci – Olympiakos Pireus i Panathinaikos. Jednak to ekipa z przedmieść Madrytu wydaje się mieć najmocniejsze karty w ręku, szukając wzmocnień w drugiej linii po doniesieniach o możliwym odejściu Luisa Milli. Z informacji medialnych wynika, że Milla jest bliski przenosin do włoskiego Como za kwotę około sześciu milionów euro, co otworzyłoby Beltránowi bezpośrednią drogę do wyjściowego składu na Coliseum.
Fran Beltrán, mimo ważnego kontraktu z Gironą aż do 2030 roku, ma prawo czuć niedosyt po ostatnim półroczu. Przenosiny do Getafe pozwoliłyby mu pozostać na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Hiszpanii i wrócić do regionu Madrytu, z którego pochodzi. Niska cena wykupu sprawia, że potencjalni nabywcy nie muszą prowadzić długich negocjacji z Gironą, a jedynie przekonać samego piłkarza do swojego projektu sportowego. Obecnie piłkarz analizuje dostępne opcje, mając na stole oferty z dwóch różnych lig.
Na ten moment negocjacje koncentrują się na warunkach indywidualnego kontraktu zawodnika, a Getafe liczy na szybkie domknięcie transakcji przed kluczową fazą przygotowań do sezonu. Klauzula w wysokości miliona euro pozostaje aktywna, co stawia klub z Madrytu w uprzywilejowanej pozycji względem konkurencji z Grecji.