Milan intensywnie szuka nowego napastnika i właśnie wykonał pierwszy krok w stronę sensacyjnego powrotu Mateo Reteguiego do Włoch. Przedstawiciele klubu spotkali się z agentem piłkarza, Alessandro Moggiem. Choć operacja wydaje się skomplikowana, Rossoneri oficjalnie badają grunt pod transfer gwiazdy reprezentacji Włoch.
Sytuacja Reteguiego w Al-Qadsiah jest specyficzna, bo klub z Bliskiego Wschodu zainwestował w niego aż 70 mln euro, płacąc mu rocznie 20 mln euro brutto. Napastnik musiałby wymusić odejście i zgodzić się na drastyczną obniżkę pensji, aby transfer do Mediolanu stał się realny. Włoch utrzymuje jednak wysoką formę, co potwierdza 15 goli strzelonych w 25 występach. Milan nie jest jedynym zainteresowanym, bo sytuację zawodnika bacznie obserwuje również Juventus, szukający wzmocnień w ataku.
Lewandowski i Jesus w kręgu zainteresowań Milanu
Retegui to tylko jedno z wielu nazwisk na liście życzeń mediolańczyków. Klub rozważa sprowadzenie takich graczy jak Robert Lewandowski, Gabriel Jesus, Serhou Guirassy czy Moise Kean. Każdy z tych ruchów zależy jednak od przyszłości obecnych snajperów Milanu. Santiago Gimenez wraca właśnie po ciężkiej kontuzji kostki, a jego status w zespole jest niepewny. Dodatkowo działacze muszą zdecydować, czy wykupić Niclasa Fullkruga z West Hamu za kwotę 5 mln euro.
Ostateczny budżet na transfery zależy od decyzji dotyczących przyszłości Santiago Gimeneza oraz Rafaela Leao. Jeśli klub zdecyduje się na sprzedaż swoich kluczowych postaci, otworzy to drogę do sfinalizowania jednej z głośnych transakcji. Na ten moment Retegui pozostaje najtrudniejszą opcją do zrealizowania ze względu na ogromne wymagania finansowe jego obecnego pracodawcy. Milan czeka na odpowiedni moment, by sprawdzić, czy w negocjacjach z Al-Qadsiah pojawi się jakakolwiek szczelina.
