Mikel Arteta nie gryzł się w język po przegranym finale Pucharu Ligi Angielskiej na Wembley. Arsenal uległ Manchesterowi City 0:2, co przekreśliło marzenia londyńczyków o poczwórnej koronie. Szkoleniowiec przyznał, że ból po porażce jest ogromny, porównując go do 'kuli trucizny w brzuchu', której trzeba się jak najszybciej pozbyć, by móc iść naprzód.
“Take that out as quick as possible. How can I use that to make myself better, to make the team better? Learn from that and make sure that that fire is https://t.co/kZjh0udhfR
Głównym tematem dyskusji po meczu stała się decyzja personalna Artety. Hiszpan zdecydował się wystawić w bramce Kepę Arrizabalagę kosztem podstawowego golkipera, Davida Rayi. Wybór ten okazał się fatalny w skutkach – to właśnie błąd Kepy pozwolił Manchesterowi City objąć prowadzenie. Dublet dla ekipy Pepa Guardioli ustrzelił w drugiej połowie Nico O'Reilly.
Mimo fali krytyki, jaka spadła na trenera za dobór składu, Arteta apeluje o przekucie negatywnych emocji w motywację. 'Jak mogę to wykorzystać, by stać się lepszym, by uczynić zespół lepszym? Musimy się z tego uczyć i upewnić się, że ten ogień w nas zostanie' – podkreślił menedżer 'Kanonierów', cytowany przez Fabrizio Romano.
