Daniil Medvedev nie kryje zaskoczenia informacją o emeryturze Gaëla Monfilsa. Sam Francuz nie ogłosił jeszcze końca kariery, choć znalazł się na oficjalnej liście emerytowanych zawodników Międzynarodowej Agencji ds. Integralności Tenisa (ITIA).
W środę ITIA poinformowała, że 40-letni Monfils wycofał się z procedur antydopingowych obowiązujących w tenisie. Oznacza to, że nie może już zgłaszać się do turniejów, a jego nazwisko trafiło na listę emerytowanych graczy agencji. Francuz miał zakończyć karierę podczas Paris Masters, który odbędzie się w najbliższych tygodniach, jednak w tej sytuacji jego ostatnim meczem mógł być wrześniowy występ w tegorocznym US Open.
Medvedev, który ma 30 lat, poprosił dziennikarzy o wyjaśnienie sprawy. „To trochę dziwna historia, może powiecie mi coś więcej. Sam nie wiem. Kto wpisał go na tę listę? Czy chce zakończyć karierę?” – pytał. Gdy usłyszał, że Monfils rzeczywiście kończy karierę, rzucił: „Dobrze”, po czym wspomniał o rywalu, z którym mierzył się pięć razy: wygrał trzy spotkania, a przegrał dwa.
„Superzabawny. Bardzo trudny do pokonania. Zwłaszcza gdy prowadzisz, bo wtedy się rozluźnia i zaczyna próbować wszystkiego, także tweenerów” – mówił Medvedev. Dodał, że ma nadzieję, iż Monfils czuje się dobrze i cieszy się życiem, bo spodziewał się, że zagra jeszcze w Paryżu. Nazwał jego karierę znakomitą i ocenił, że niewielu zawodników może liczyć na to, iż nikt nie powie o nich złego słowa.
Monfils był uznawany za jednego z największych tenisowych showmanów XXI wieku i uwielbiał występować przed kibicami, dlatego tak nagłe zakończenie kariery wydaje się nietypowe. Były szósty tenisista świata zdobył 13 tytułów ATP w ciągu 22 lat kariery. Docierał do półfinałów Roland Garros i US Open, a w Australian Open dwukrotnie grał w ćwierćfinale. Z samych nagród zarobił ponad 25 mln dolarów, co daje mu 25. miejsce w historycznym zestawieniu. Tegoroczny US Open zakończył porażką z Learnerem Tienem w drugiej rundzie. Wciąż nie wiadomo, jak sam Francuz odniesie się do wpisania go na listę ITIA.
