Więcej o klubie: Widzew Łódź →

Mateusz Bogusz w Widzewie? To byłby transferowy hit!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
Mateusz Bogusz w Widzewie? To byłby transferowy hit!

Mateusz Bogusz podjął decyzję o opuszczeniu Cruz Azul i szuka rozwiązania, dzięki któremu będzie mógł ponownie występować w Europie. W nieoficjalnych kanałach mówi się o jego transferze do Widzewa Łódź. Taki ruch mógłby przynieść nowy rekord transferowy Ekstraklasy, ale czy aby na pewno jest możliwy?

Bogusz zagra w Ekstraklasie?

Informacja o tym, że 24-latek chce opuścić obecny klub uruchomiła lawinę spekulacji transferowych. W sieci pojawiają się głosy, że ofensywny pomocnik mógłby stać się nową gwiazdą polskiej ligi, która w ostatnim czasie przyciąga reprezentantów Polski wracających z zagranicy. Gdyby Bogusz miał rzeczywiście trafić do jednego z polskich klubów, prawdopodobnie jego przyjście pobiłoby wszelkie rekordy transferowe Ekstraklasy.

Entuzjazm studzą jednak twarde realia rynkowe, które sprawiają, że zatrudnienie Bogusza w Polsce jest operacją niezwykle skomplikowaną. Przeszkodą są gigantyczne pieniądze. Cruz Azul zapłaciło za Polaka w styczniu br. aż 8,5 miliona euro, sprowadzając go z Los Angeles FC, a jego obecna wartość rynkowa szacowana jest na 7,5 miliona euro.

Skomplikowana sytuacja reprezentanta Polski

Według naszych informacji, klub nie chce pozbywać się zawodnika, z którym wiąże go kontrakt do 31 grudnia 2026 roku. Choć sam piłkarz szuka rozwiązania, by wrócić do Europy, a w grę wchodzą kierunki takie jak Francja czy Włochy (kluby ze środka tabeli lub zaplecza), to szanse na sfinansowanie takiej operacji przez polski klub w trakcie sezonu wydają się obecnie nikłe.

Bogusz szuka miejsca, w którym mógłby regularnie występować. Sytuacja jest napięta, ponieważ Meksykanie chcieliby zatrzymać pomocnika w kadrze, mimo że nie dają mu pojawiać się często na placu gry. Od momentu transferu Bogusz wystąpił w 38 spotkaniach Cruz Azul, notując 3 bramki i 7 asyst, jednak w ostatnim czasie rzadko jest wybierany przez szkoleniowca.

Zawodnik marzy o tym, by otrzymywać powołania do reprezentacji kraju i zdaje sobie sprawę, że przy jego aktualnej pozycji w klubie będzie o to bardzo trudne. Tym bardziej wydaje się, iż jego powrót do Europy jest bardzo realny. Polska nie będzie jednak prawdopodobnie pierwszym wyborem tego zawodnika.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!