Franco Mastantuono został oficjalnie zaprezentowany jako nowy zawodnik Realu Madryt. Młody Argentyńczyk podczas konferencji prasowej był wyjątkowo szczery i bezpośredni, nie ukrywając swojego podziwu dla Lionela Messiego. Zawodnik, który przeszedł z River Plate, spełnił swoje „marzenie” dołączając do „największego klubu na świecie”, jak sam określił Real Madryt.

W skrócie:
- Mastantuono przyznał otwarcie, że najlepszym piłkarzem świata jest dla niego Messi
- Młody Argentyńczyk potwierdził, że PSG było zainteresowane jego transferem i rozmawiał z Luisem Enrique
- Zawodnik wybrał numer 30 na koszulce, który nosił również w River Plate
„Spełniam marzenie o grze w największym klubie świata”
Mastantuono nie krył emocji podczas swojej prezentacji:
„Jestem bardzo szczęśliwy, czuję radość w całym ciele, zawsze marzyłem o grze w Madrycie. To dla mnie spełnienie marzeń”. Argentyńczyk przyznał, że pierwszy etap jego kariery związany był z River Plate: „Powiedziałem, że moim pierwszym marzeniem była gra w River i spełniłem je. To największy klub w Ameryce. A wielu zawodników z River trafiło później do Madrytu”.
Gdy zapytano go o jego piłkarskie wzorce, Mastantuono odpowiedział:
„Jest ich wielu. Real Madryt w każdym sezonie ma niesamowitych zawodników, najlepsi są tutaj. To wspaniałe być w klubie takim jak Madryt, z tymi zawodnikami, których ma i miał. Dziś akurat spotkałem Bellinghama, natknąłem się na niego, przyjął mnie wspaniale, bardzo go podziwiam”.
Jednak prawdziwą sensację wywołała jego odpowiedź na pytanie o najlepszego piłkarza świata: „Dla mnie to Messi, jestem Argentyńczykiem i dla mnie najlepszy jest on„. Ta szczerość została doceniona przez dziennikarzy, szczególnie że Messi jest ikoną Barcelony, odwiecznego rywala Realu Madryt.
Negocjacje z PSG i rozmowa z Xabim Alonso
Podczas konferencji Mastantuono nie ukrywał, że był również w kręgu zainteresowań Paris Saint-Germain:
„Kilku się mną interesowało, mam dla nich wszystkich szacunek. Rozmawiałem z Luisem Enrique i był wobec mnie bardzo jasny. Gratuluję mu wczorajszego tytułu”.
Młody Argentyńczyk zdradził również, że trener Realu Madryt, Xabi Alonso, osobiście się z nim skontaktował:
„Już rozmawiałem z Xabim, zadzwonił do mnie, to było dla mnie bardzo ważne, że okazał mi takie zaufanie. To była prywatna rozmowa, ale to, że do mnie zadzwonił, dodało mi dużo pewności siebie, dużo to dla mnie znaczyło”.
Zapytany o swoją pozycję na boisku, Mastantuono odpowiedział:
„Jestem zawodnikiem ofensywnym, leworęcznym, prawie zawsze grającym po prawej stronie, nie lubię się za bardzo opisywać, niech robią to inni. Ale dam z siebie wszystko, by pomóc drużynie i by kibice byli szczęśliwi”.
Z kortu tenisowego na boisko piłkarskie
Ciekawym wątkiem podczas konferencji była przeszłość tenisowa Mastantuono. Zapytany o wybór między tenisem a piłką nożną odpowiedział:
„Zawsze, od trzech czy czterech lat, grałem w piłkę w szkole mojego ojca. W tenisa grałem później. Decyzja nie była zbyt trudna, River miał zamiar zabrać mnie do swojej młodzieżówki i podjąłem decyzję. Moim marzeniem było zostać piłkarzem”.
Mastantuono wybrał numer 30 na koszulce, ten sam, który nosił w River Plate: „Poprosiłem o niego. Jest dla mnie wyjątkowy, używałem go w River. Na szczęście zaakceptowali„.
Na pytanie o adaptację do nowego stylu gry, młody piłkarz odpowiedział: „W lidze hiszpańskiej gra się dużo przy posiadaniu piłki, taktyczny futbol, to mi się podoba. Tempo oczywiście jest wyższe, ale mam nadzieję, że będę sobie dobrze radził„.

