Juventus wchodzi w decydującą fazę letniego okna transferowego z konkretnym planem wzmocnień. Choć dotychczasowe tempo działań nie było zawrotne, klub zamierza sprowadzić jeszcze trzech nowych zawodników przed zamknięciem rynku.
Jak informuje La Gazzetta dello Sport, priorytetem dla turyńczyków jest obsadzenie trzech pozycji: lewej obrony, środka pola oraz ataku. Głównym celem do wzmocnienia pomocy pozostaje Franck Kessié. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej od dwóch miesięcy znajduje się w zawieszeniu, odrzucając gigantyczną ofertę z saudyjskiego Al-Ittihad. Zawodnik wciąż czeka na sygnał z Turynu, mimo że jego obecna sytuacja w Saudi Pro League pozostaje niejasna. Na liście dostępnych pomocników wciąż widnieje także nazwisko Leona Goretzki, który pozostaje bez pracodawcy.
Realizacja tych zamierzeń wymaga jednak wcześniejszego przewietrzenia szatni. Juventus rozwiązał już kontrakt z Arthurem, ale wciąż ma problem z innymi graczami. Teun Koopmeiners oraz Fabio Miretti nadal nie znaleźli nowych klubów, co blokuje możliwość zakontraktowania kolejnych pomocników. Sytuacja jest patowa, ponieważ bez odejścia tej dwójki budżet płacowy nie udźwignie nowych pensji, a czas do końca sierpnia nieubłaganie ucieka.
Joshua Zirkzee i skomplikowana operacja w ataku
W linii ataku celem numer jeden jest Joshua Zirkzee. Choć inne zespoły również sondują możliwość pozyskania Holendra, to Juventus ma znajdować się na pole position w wyścigu o jego podpis. Warunkiem koniecznym jest jednak wcześniejsze pożegnanie Jonathana Davida. Sprzedaż napastnika, który trafił do klubu za darmo, wygenerowałaby czysty zysk, ale przeszkodą są jego wysokie zarobki. David inkasuje 6 milionów euro podstawy oraz milion w bonusach, co skutecznie odstrasza potencjalnych kupców. Według doniesień TuttoSport, ostatnio nieudaną próbę pozyskania go podjęło Hull City.
