Manchester United otrzymał potężny cios w walce o Carlosa Baleba, który jest filarem środka pola Brighton. Klub z Old Trafford od dawna obserwuje Kameruńczyka i planował sprowadzić go już zeszłego lata. Teraz 22-latek stał się absolutnym priorytetem transferowym, ale realizacja tego ruchu stoi pod wielkim znakiem zapytania przez twarde stanowisko obecnego pracodawcy zawodnika.
Brighton nie ma zamiaru sprzedawać swojego kluczowego gracza za kwotę w okolicach 50 milionów funtów. Choć wcześniej pojawiały się plotki o możliwej okazji cenowej, rzeczywistość jest dla Manchesteru United brutalna. Władze klubu z południa Anglii wyceniają swój największy atut na blisko 100 milionów funtów. Wewnątrz klubu panuje przekonanie, że mogą rozważyć oferty nieco niższe, ale ostateczna suma i tak ma przekroczyć 70 milionów funtów.
Trudne poszukiwania następcy Casemiro
Sytuacja jest alarmująca, ponieważ Casemiro odchodzi z klubu po zakończeniu obecnego sezonu. Manchester United pilnie potrzebuje nowego defensywnego pomocnika, który wypełni lukę po Brazylijczyku i stworzy stabilny duet z Kobbie Mainoo. Baleba jest postrzegany jako idealny kandydat ze względu na swoje umiejętności defensywne oraz zdolność do kontrolowania tempa gry. Jego wiek sprawia, że mógłby stać się fundamentem zespołu na wiele lat.
Mimo stałego kontaktu z otoczeniem piłkarza, Manchester United musi liczyć się z ogromną konkurencją i ograniczeniami finansowymi. Klub planuje wzmocnienia na kilku pozycjach, co zmusza zarząd do ostrożnego dysponowania budżetem. Brighton znajduje się w komfortowej sytuacji, ponieważ kontrakt Kameruńczyka obowiązuje do 2028 roku. Bez wyłożenia gigantycznych pieniędzy na stół, transfer na Old Trafford wydaje się obecnie niemożliwy do zrealizowania.
