Iga Świątek rozpoczęła obronę tytułu na kortach Wimbledonu od niezwykle emocjonalnego starcia z Taylor Townsend. Choć Polka ostatecznie wygrała 6-1, 2-6, 6-3, to jej reakcja po meczu oraz atmosfera w boksie trenerskim wywołały lawinę spekulacji. Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa nie potrafiła powstrzymać łez, siedząc na krześle po zakończeniu pojedynku, co tylko podsyciło pytania o jej aktualną kondycję psychiczną i relacje z najbliższymi współpracownikami.
Podczas trudnych momentów na korcie centralnym uwaga obserwatorów skupiła się na interakcjach między trenerem Francisco Roigiem a psycholog Darią Abramowicz. Catherine Whittaker z The Tennis Podcast zauważyła liczne gesty i wymowne spojrzenia w sztabie Polki. Choć po zwycięstwie doszło do wspólnych gratulacji, zachowanie szkoleniowca tuż po meczu było co najmniej zastanawiające. Roig opuścił boks samotnie, nie czekając na resztę zespołu i nie oglądając się za siebie, co rzuca cień na atmosferę w ekipie.
Napięcie w sztabie obrończyni tytułu
Eksperci wskazują na możliwy konflikt kompetencyjny wewnątrz zespołu. Daria Abramowicz od lat pełni w sztabie Świątek rolę wykraczającą poza standardowe ramy psychologii sportu, podczas gdy Roig jest znany z ekspresyjnego sposobu bycia. „Ona mówi dużo i on mówi dużo. Z jego perspektywy może to wyglądać tak: jestem trenerem, ty zajmij się psychologią, a coaching zostaw mnie. Mogę sobie wyobrazić, gdzie pojawia się napięcie” – oceniła Whittaker, sugerując, że obecna sytuacja w zespole jest daleka od spokoju.
Sama Iga Świątek po meczu przyznała jedynie, że ostatnie dwa tygodnie były dla niej bardzo trudne, nie wchodząc jednak w szczegóły swoich problemów. „Nie wiem, co się dzieje, ale czuję, że jest tam burzliwie” – podsumowała Whittaker, podkreślając, że Polka jako zawodniczka potrzebuje do sukcesów ciszy i stabilizacji. Po nerwowym początku turnieju i widocznych tarciach w boksie, aura niezwyciężonej mistrzyni wydaje się być wystawiona na najcięższą próbę w karierze.
