Według L’Équipe 18-letni Rémi Himbert miał wypaść z łask Paulo Fonseki i jego sztabu szkoleniowego. Od początku sezonu napastnik Lyonu zagrał w pierwszym zespole tylko raz, w wygranym 2:0 meczu z Toulouse FC.
Jak informuje L’Équipe, Himbert stracił zaufanie trenera i jego współpracowników. To wyraźna zmiana po poprzednim sezonie, kiedy młody napastnik dostał szansę w seniorskiej drużynie i szybko zwrócił na siebie uwagę. W 11 występach trzykrotnie trafił do siatki i zaliczył asystę, mając łącznie bezpośredni udział przy czterech golach Lyonu.
Dobra forma Himberta utrzymała się na początku lata. W pierwszych dwóch meczach przedsezonowych Lyonu popisał się hat-trickami, strzelając w nich łącznie sześć goli. Teraz, po mocnym wejściu do zespołu i udanych występach w letnich sparingach, jego rola w pierwszej drużynie jest znacznie mniejsza. Jedyną okazją do gry pozostaje jak dotąd starcie z Toulouse FC.
Dla pochodzącego z Saint-Alvold zawodnika to trudna sytuacja. Himbert musi ponownie przekonać do siebie sztab szkoleniowy, by wrócić do kadry pierwszego zespołu. Będzie mógł wtedy rozwijać dyspozycję, którą pokazał w poprzednim sezonie, gdy w 11 występach zdobył trzy bramki i zaliczył asystę.
