Luis Enrique ostro zareagował na słowa Ousmane Dembélé po przegranym 1:3 meczu ze Stade Rennais. Hiszpański szkoleniowiec podkreślił, że żaden piłkarz nie ma prawa stawiać się ponad paryskim klubem.
Atmosfera w stolicy Francji zgęstniała natychmiast po końcowym gwizdku w Bretanii. Dembélé publicznie wezwał swoich kolegów z drużyny, aby zaczęli grać dla klubu zamiast myśleć wyłącznie o sobie. Ta sugestia o narastających frustracjach wewnątrz szatni PSG nie spodobała się trenerowi. Enrique podczas konferencji prasowej cytowanej przez L’Équipe uznał, że pomeczowe wypowiedzi zawodników nie mają absolutnie żadnej wartości. Szkoleniowiec nie zamierza tolerować publicznego prania brudów, które uderza w wizerunek całego zespołu po dotkliwej porażce ligowej.
Hiszpan był wyjątkowo stanowczy i zapowiedział, że nie będzie odpowiadał na pytania bazujące na komentarzach poszczególnych graczy. Jasno zaznaczył swoją pozycję w hierarchii, przypominając wszystkim, że to on ponosi pełną odpowiedzialność za wyniki i funkcjonowanie drużyny. Według niego ani on sam, ani dyrektor sportowy, ani nawet prezydent nie są ważniejsi niż instytucja, jaką jest Paris Saint-Germain. Enrique uważa, że słowa Dembélé to jedynie efekt gniewu i emocji, które buzowały w zawodniku bezpośrednio po przegranym starciu ze Stade Rennais.
