West Ham United wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Joela Veltmana, 34-letniego obrońcy, który po wygaśnięciu kontraktu z Brighton pozostaje bez klubu. Jak donosi dziennikarz Sky Sports Chris Reidy, rozmowy między stronami nabrały tempa w tym tygodniu.
Sytuacja kadrowa w Londynie wymusza na władzach klubu natychmiastowe działanie na rynku transferowym. Po zakończeniu wypożyczenia Axela Disasiego oraz w obliczu niepewnej przyszłości Jeana-Claira Todibo i Konstantinosa Mavropanosa, Nuno Espirito Santo dysponuje obecnie tylko jednym pewnym środkowym obrońcą, którym jest Max Kilman. Veltman, znany ze swojej wszechstronności, ma stać się kluczowym elementem nowej układanki defensywnej, mogąc występować zarówno w sercu obrony, jak i na jej prawej stronie.
Koniec sagi i powrót do Londynu
Holender spędził ostatnie lata w Brighton, gdzie od 2020 roku uchodził za jednego z najbardziej solidnych defensorów w lidze. Choć miniony sezon 2025/26 był dla niego naznaczony problemami zdrowotnymi, co przełożyło się na zaledwie dziewięć występów w podstawowym składzie, zawodnik wciąż zdołał wpisać się na listę strzelców. Teraz wszystko wskazuje na to, że jego priorytetem pozostaje gra w Anglii, a zaawansowane negocjacje z West Hamem sugerują, że przeprowadzka do stolicy jest już tylko kwestią czasu.
Dla West Hamu pozyskanie Veltmana na zasadzie wolnego transferu to okazja, której nie chcą zmarnować. Klub intensywnie przeczesuje rynek w poszukiwaniu wzmocnień, a doświadczenie Holendra zdobyte na boiskach Premier League oraz wcześniej w barwach Ajaksu ma przynieść stabilizację. Rozmowy postępują sprawnie, a sam piłkarz podjął już decyzję o wyborze nowego pracodawcy po odejściu z ekipy Mew.
