Losowanie Roland Garros wywołało poruszenie. Emma Raducanu w końcu miała szczęście

Jarosław ZającJarosław Zając
22 maja 2026 04:11
Losowanie Roland Garros wywołało poruszenie. Emma Raducanu w końcu miała szczęście
Źródło: tennis365.com

Emma Raducanu i Alexandra Eala poznały swoje drabinki w tegorocznym Roland Garros. Losowanie okazało się wyjątkowo łaskawe dla Brytyjki, która w ostatnich miesiącach regularnie trafiała na najtrudniejsze możliwe rywalki. Tym razem los uśmiechnął się do nierozstawionej zawodniczki, dając jej realną szansę na przełamanie złej passy na europejskiej mączce.

Raducanu w pierwszej rundzie zmierzy się z Solaną Sierrą, zajmującą 67. miejsce w rankingu WTA. Uniknięcie rozstawionej przeciwniczki na starcie to dla niej ogromny atut, zwłaszcza po ubiegłorocznych porażkach z Igą Świątek, Aryną Sabalenką i Jeleną Rybakiną. Jeśli Brytyjka pokona pierwszą przeszkodę, w drugiej rundzie może trafić na Jasmine Paolini. Włoszka jest w tym sezonie w słabej formie i wygrała na kortach ziemnych zaledwie dwa mecze, co stawia Raducanu w roli faworytki do sprawienia niespodzianki.

Koszmarne losowanie Alex Eali

Zupełnie inne nastroje panują w obozie Alexandry Eali. Tenisistka otrzymała niezwykle trudne zestawienie, które media określają mianem fatalnego. Już w pierwszej rundzie czeka ją wymagające starcie z Ivą Jovic, a dalej jest tylko gorzej. W jej sekcji drabinki znalazły się takie gwiazdy jak Aryna Sabalenka, Naomi Osaka czy Emma Navarro. Biorąc pod uwagę, że Eala nigdy nie wygrała meczu we French Open, przejście przez tak naszpikowaną faworytkami ścieżkę byłoby sensacją turnieju.

Dla Emmy Raducanu kluczowe starcie z Jeleną Rybakiną może nastąpić dopiero w czwartej rundzie. Do tego czasu Brytyjka ma otwartą drogę, by odbudować pewność siebie po problemach zdrowotnych. Eksperci wskazują, że awans do 1/8 finału byłby dla niej ogromnym sukcesem. Z kolei Eala, aby marzyć o ćwierćfinale, musiałaby pokonać po drodze nie tylko Osakę, ale i Sabalenkę, co czyni jej sytuację w Paryżu niemal beznadziejną.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!