Londyńscy giganci walczą o sensację z Turcji. Na stole leżą gigantyczne miliony

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
14 kwietnia 2026 09:23
Londyńscy giganci walczą o sensację z Turcji. Na stole leżą gigantyczne miliony
Źródło: thehardtackle.com

Chelsea wyrasta na faworyta w wyścigu o podpis Christa Inao Oulai, 20-letniego pomocnika Trabzonsporu. Jak donoszą media, klub ze Stamford Bridge rywalizuje o Iworyjczyka z Tottenhamem. Londyńskie zespoły wysyłają skautów na każdy mecz tureckiej ekipy, aby przygotować szczegółowe raporty przed nadchodzącym oknem transferowym.

Christ Inao Oulai przebojem wdarł się do tureckiej Super Lig, notując wymarzony debiutancki sezon. Młody zawodnik trafił do Trabzonu zaledwie rok temu za 5,5 miliona euro, a dziś ma szansę pobić wszelkie rekordy sprzedażowe klubu. Mimo rozegrania niespełna 1900 minut w 23 występach, zdołał zachwycić obserwatorów swoją wszechstronnością. Piłkarz najlepiej czuje się w roli numeru osiem, ale potrafi zaadaptować się do każdego zadania w środku pola, co czyni go łakomym kąskiem dla gigantów Premier League.

Walka o dominację w środku pola

Skauci Chelsea i Tottenhamu zwracają uwagę na niespotykaną siłę fizyczną i energię Iworyjczyka przy wzroście 173 cm. Statystyki potwierdzają jego klasę, wskazując na ponad 60 procent wygranych pojedynków oraz sześć udziałów przy bramkach w obecnych rozgrywkach. Tottenham desperacko potrzebuje wzmocnienia głębi składu w centrum boiska. Z kolei Chelsea widzi w nim idealnego następcę dla borykającego się z kontuzjami Romeo Lavii, co wpisuje się w długofalowy projekt budowy zespołu na Stamford Bridge.

Władze Trabzonsporu twardo negocjują warunki odejścia swojej gwiazdy, której kontrakt obowiązuje do 2030 roku. Klub ogłosił, że nie podejmie rozmów poniżej kwoty 40 milionów euro, licząc na podbicie ceny do 50 milionów w przypadku pozostania gracza na kolejny sezon. Chelsea miała już wykonać pierwszy krok, sondując rynek ofertą opiewającą na 40 milionów euro. Przedstawiciele zawodnika odbyli już wstępne rozmowy w Londynie, co stawia The Blues w uprzywilejowanej pozycji względem lokalnego rywala.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!