Chelsea oraz Tottenham nawiązały kontakt w sprawie transferu Maximiliano Araujo, filaru defensywy Sportingu. Oba kluby z Londynu chcą wzmocnić swoje formacje obronne przed nadchodzącym latem. Przedstawiciele angielskich zespołów rozmawiali już z agentami reprezentanta Urugwaju.
Maximiliano Araujo trafił do Lizbony latem 2024 roku z meksykańskiej Toluki i błyskawicznie stał się kluczową postacią w układance trenera. W obecnym sezonie 26-latek wystąpił w 36 meczach, w których miał bezpośredni udział przy 10 bramkach. Choć nominalnie jest lewym obrońcą, jego uniwersalność pozwala mu na grę na całym lewym skrzydle, a nawet w środku pola. Takie liczby i wszechstronność sprawiły, że skauci z Premier League nie spuszczają go z oka, śledząc każdy jego ruch na boisku.
Kluczowy test w Lidze Mistrzów i zaporowa cena
Wysłannicy Chelsea i Tottenhamu pojawią się na meczach ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów, w których Sporting zmierzy się z Arsenalem. Będzie to dla nich idealna okazja, aby ocenić Urugwajczyka na tle rywala z najwyższej półki. Wcześniej obserwowali go już podczas przerwy reprezentacyjnej w starciu z Anglią. Sporting nie zamierza jednak łatwo oddawać swojej gwiazdy i planuje zatrzymać zawodnika na kolejny rok, co może skomplikować plany transferowe londyńczyków szukających ofensywnie usposobionego bocznego obrońcy.
Sytuacja kontraktowa Araujo stawia portugalski klub w silnej pozycji negocjacyjnej. Umowa zawodnika obowiązuje do 2029 roku i zawiera klauzulę odstępnego w wysokości 80 milionów euro. Media donoszą, że Sporting może rozważyć oferty zaczynające się od minimum 40 milionów euro. Sam piłkarz jest otwarty na przenosiny do Premier League, ale negocjacje nie będą proste. Chelsea i Tottenham muszą przygotować się na twarde rozmowy, jeśli chcą sprowadzić Urugwajczyka na Stamford Bridge lub Tottenham Hotspur Stadium.
