Liverpool szuka następcy dla Mohameda Salaha i skierował wzrok w stronę Monachium. Michael Olise wyrósł na absolutną gwiazdę Bundesligi, co zmusiło władze The Reds do wysłania oficjalnego zapytania. Odpowiedź, którą otrzymali z otoczenia zawodnika, zmienia jednak układ sił na europejskim rynku transferowym.
Michael Olise notuje fenomenalne liczby w barwach Bayernu Monachium, co przyciąga uwagę największych marek. W 36 występach we wszystkich rozgrywkach francuski skrzydłowy wypracował aż 38 bramek. Na ten dorobek składa się 13 goli oraz 25 asyst, co czyni go jednym z najbardziej efektywnych ofensywnych graczy na świecie. Liverpool widzi w nim idealnego kandydata do wypełnienia luki po Egipcjaninie, ale plany klubu z Anfield zostały brutalnie zweryfikowane przez osobiste ambicje 24-letniego piłkarza.
Hiszpański kierunek priorytetem dla gwiazdy
Mimo że kontrakt zawodnika z Bayernem obowiązuje do 2029 roku, giganci są gotowi rozbić bank. Olise nie planuje jednak powrotu do Premier League, gdzie wcześniej reprezentował barwy Crystal Palace. Jego marzeniem jest gra w LaLiga, co stanowi potężny impuls dla Realu Madryt oraz Barcelony. Oba hiszpańskie kluby uważnie monitorują sytuację i wiedzą, że w przypadku ewentualnego odejścia z Niemiec, to właśnie Półwysep Iberyjski będzie dla Francuza jedynym branym pod uwagę kierunkiem.
Obecnie Bayern Monachium nie ma najmniejszego zamiaru negocjować sprzedaży swojego kluczowego gracza. Sam Olise czuje się w stolicy Bawarii znakomicie i nie zamierza wymuszać transferu w najbliższym czasie. Liverpool musi pogodzić się z faktem, że ich kolejna próba nawiązania kontaktu zakończyła się niepowodzeniem. Choć kluby z Anglii dysponują ogromnymi środkami, w tym przypadku decydujące są sportowe ambicje zawodnika, który chce w przyszłości sprawdzić się w rywalizacji o mistrzostwo Hiszpanii.
