Liverpool rusza po objawienie Premier League. Bayern chce pokrzyżować plany Anglikom

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
22 maja 2026 10:33
Liverpool rusza po objawienie Premier League. Bayern chce pokrzyżować plany Anglikom
Źródło: thehardtackle.com

Bayern Monachium wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Lewisa Halla, 20-letniego lewego obrońcy Newcastle United. Jak donoszą media, niemiecki gigant zamierza rzucić wyzwanie potęgom z Premier League. Walka o utalentowanego defensora nabiera tempa, a kwoty pojawiające się w kuluarach mogą przyprawić o zawrót głowy.

Newcastle United zainwestowało w sprowadzenie wychowanka Chelsea 35 milionów funtów, ale dzisiaj ta kwota jest już nieaktualna. Władze klubu z St. James’ Park wyceniają swojego zawodnika na 55 milionów funtów i wcale nie chcą się z nim żegnać. Hall rozegrał już ponad 100 meczów w zespole Eddiego Howe’a, notując przy tym udział przy 10 bramkach. Jego defensywna czujność oraz inklinacje do gry ofensywnej sprawiły, że stał się łakomym kąskiem dla Vincenta Kompany’ego, który szuka wzmocnień na lewej flance Bayernu.

Manchester United i Liverpool włączają się do gry

Sytuację uważnie monitorują również Manchester United oraz Liverpool. W ekipie Czerwonych Diabłów za transferem mocno lobbuje dyrektor sportowy Jason Wilcox, który widzi w Hallu idealnego konkurenta dla Luke’a Shawa. Z kolei na Anfield młody Anglik ma stać się następcą Andrew Robertsona. Szkot opuszcza klub latem jako wolny zawodnik, co zmusza The Reds do znalezienia piłkarza pasującego do ich agresywnego i nastawionego na atak stylu gry. Hall ze swoją wszechstronnością wydaje się opcją skrojoną pod wymagania obu angielskich marek.

Newcastle United znajduje się w trudnym położeniu, ponieważ zainteresowanie tak wielkich firm może skłonić zawodnika do przemyślenia swojej przyszłości. Choć Sroki nie prezentują w tym sezonie najwyższej formy, indywidualne występy Halla przyciągnęły uwagę skautów z Monachium, Manchesteru i Liverpoolu. Każdy z tych klubów widzi w nim inwestycję na lata, jednak ostateczna decyzja będzie zależała od tego, czy któryś z oferentów zdecyduje się wyłożyć na stół żądane 63,5 miliona euro.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!