Mateus Mane znalazł się w samym centrum zainteresowania dwóch potęg angielskiego futbolu. Liverpool oraz Manchester United przeprowadziły rozmowy z przedstawicielami Wolves w sprawie transferu 18-letniego skrzydłowego, który wyrasta na jedną z najciekawszych postaci na zapleczu Premier League.
Jak informuje TEAMtalk, Liverpool wykazał się największą determinacją w ostatnich dniach letniego okna transferowego. Włodarze z Anfield rozważali dwa scenariusze: natychmiastowy transfer definitywny lub zakup zawodnika z opcją wypożyczenia powrotnego do Wolves na sezon 2026/27. Klub z Molineux pozostał jednak nieugięty i kategorycznie odrzucił możliwość sprzedaży swojego wychowanka, uznając go za niezbędny element zespołu walczącego o powrót do elity.
Wolves stawiają na rozwój nastolatka
Sam zawodnik nie naciskał na odejście, choć był otwarty na zmianę barw, gdyby kluby doszły do porozumienia. Mane i jego agenci uznali, że regularna gra w Championship będzie korzystniejsza dla jego dalszego rozwoju niż rola rezerwowego w silniejszym zespole. W obecnych rozgrywkach nastolatek wystąpił już we wszystkich sześciu meczach ligowych, spędzając na boisku ponad 400 minut, co potwierdza jego rosnącą pozycję w hierarchii drużyny.
Zainteresowanie gigantów nie jest przypadkowe, ponieważ Mane ma za sobą udany rok w Premier League mimo spadku Wolves. W poprzednim sezonie rozegrał 27 spotkań, notując blisko 1800 minut i bezpośrednio przyczyniając się do zdobycia pięciu bramek. Liverpool widzi w nim potencjalnego następcę Mohameda Salaha, który opuścił klub, natomiast Manchester United desperacko poszukuje nowych opcji na skrzydłach, aby wzmocnić siłę ognia swojej ofensywy. Obecnie oba kluby muszą uzbroić się w cierpliwość i monitorować postępy gracza w barwach Wilków.
