Liverpool bacznie obserwuje sytuację Sama Beukemy, a Napoli w odpowiedzi wykazuje zainteresowanie Mario Gilą. Hiszpański obrońca od dawna znajduje się na radarze Milanu, a ostatnio łączono go także z Juventusem oraz Atletico Madryt. Transferowa karuzela w Serie A nabiera niespotykanego tempa.
Według doniesień La Gazzetta dello Sport, Napoli rozważa szybkie rozstanie z holenderskim defensorem, który nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Klub z Neapolu zapłacił za niego 31 mln euro po udanym okresie w Bolonii, jednak Beukema gra regularnie tylko wtedy, gdy inni środkowi obrońcy są niedostępni. Trener Liverpoolu, Arne Slot, doskonale zna zawodnika z czasów pracy w Feyenoordzie, gdy ten przebijał się w barwach AZ Alkmaar. Oferta rzędu 30 mln euro może skłonić Włochów do sprzedaży, zanim jego wartość rynkowa drastycznie spadnie.
Wielka licytacja o następcę i problem z Realem Madryt
Gila ma opuścić Lazio ze względu na krótki kontrakt, ale rozmowy o jego odejściu nabiorą tempa dopiero po nadchodzącym finale Coppa Italia. Napoli chce odchudzić listę płac, a Hiszpan zarabiający obecnie 1,1 mln euro idealnie wpisuje się w tę strategię. Nawet znaczna podwyżka dla zawodnika nie stanowiłaby problemu dla budżetu klubu. Lazio zamierza jednak wycisnąć z tej transakcji jak najwięcej, ponieważ musi oddać Realowi Madryt połowę zysku z transferu. Sytuację komplikuje fakt, że oba włoskie kluby od lat nie potrafią dojść do porozumienia w interesach.
Obecna kampania Beukemy jest uznawana za bardzo rozczarowującą w porównaniu do tego, co prezentował w Bolonii. Choć piłkarz zasługuje na kolejną szansę, głosy z Włoch sugerują, że do odzyskania formy może potrzebować nowego trenera i zmiany systemu gry. Liverpool wydaje się być gotowy, by wykorzystać tę niepewność i sprowadzić Holendra na Anfield, co zmusi Napoli do agresywnego wejścia w licytację o Gilę.
