Sytuacja w Chelsea staje się coraz bardziej napięta, a Liam Rosenior musi mierzyć się z rosnącą krytyką. Po ostatnich niepowodzeniach szkoleniowiec zdecydowanie zaprzeczył jednak doniesieniom, jakoby stracił kontakt ze swoimi zawodnikami. Podczas konferencji prasowej podkreślił, że relacje na linii trener-piłkarze pozostają bliskie, a problem leży w sferze mentalnej.
“There is a lack of spirit, a lack of belief that can create that perspective”. https://t.co/BU70m5uazW
Nie czuję, aby istniał rozdźwięk między mną a zawodnikami – zadeklarował Rosenior. Trener przyznał jednak, że postawa zespołu na boisku może budzić negatywne odczucia u obserwatorów. Według niego w drużynie widoczny jest brak ducha i wiary we własne umiejętności, co rzutuje na ogólną perspektywę i wyniki osiągane przez londyński klub.
Szkoleniowiec The Blues zwrócił uwagę na powtarzające się błędy i brak odpowiedzialności w kluczowych momentach meczów. Mimo że Rosenior podpisał z Chelsea sześcioletni kontrakt, media coraz głośniej spekulują na temat jego przyszłości, porównując jego wypowiedzi do specyficznego stylu Davida Brenta. Trener broni się jednak wynikami z przeszłości, przypominając swój sukces we francuskim Strasbourgu, gdzie wbrew oczekiwaniom otarł się o awans do Ligi Mistrzów.
