Marsylia wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Amissaha, ale w świecie tenisa to Coco Gauff przyciąga całą uwagę przed nadchodzącym French Open. Kim Clijsters, czterokrotna mistrzyni wielkoszlemowa, publicznie wskazała, czego amerykańska tenisistka musi nauczyć się od Eliny Svitoliny. Według legendy, kluczem do sukcesu w Paryżu jest zmiana nastawienia na korcie.
Elina Svitolina zachwyciła ekspertów po swoim zwycięskim występie w Rzymie, gdzie pokonała takie zawodniczki jak Iga Świątek, Aryna Sabalenka czy Jelena Rybakina. Clijsters zauważa, że 31-letnia Ukrainka całkowicie przedefiniowała swój styl gry. Z zawodniczki bazującej na kontrataku stała się agresorką, która wzmocniła swój forehand i nie boi się przejmować inicjatywy w wymianach. To właśnie ta ewolucja pozwoliła jej nawiązać równorzędną walkę z najsilniej uderzającymi tenisistkami w cyklu WTA.
Problem z defensywnym stylem Gauff
Głównym zarzutem wobec Gauff jest jej nadmierne poleganie na fenomenalnym przygotowaniu atletycznym. Clijsters twierdzi, że Amerykanka zbyt często daje się spychać za linię końcową, ufając, że dobiegnie do każdej piłki. Choć Gauff jest niezwykle sprawna i potrafi wygrywać maratońskie pojedynki, Belgijka ostrzega, że brak agresji może być kosztowny. Svitolina gra obecnie bliżej linii, co wywiera większą presję na rywalkach i pozwala lepiej wykorzystywać kąty na korcie.
Svitolina, obecnie siódma rakieta świata, przeżywa drugą młodość po przerwie macierzyńskiej w 2022 roku. Pod wodzą trenera Andrew Bettlesa wyeliminowała swoją największą słabość, jaką był brak siły ognia w starciach z czołówką. Clijsters podkreśla, że w dzisiejszym tenisie nie da się wygrywać największych turniejów bez bycia stroną atakującą. Gauff, która przystąpi do French Open jako numer cztery rankingu, musi wdrożyć te lekcje, jeśli chce skutecznie bronić wywalczonego przed rokiem trofeum.
