Alvaro Arbeloa objął stery w Realu Madryt w styczniu, ale jego przyszłość na Santiago Bernabeu już teraz wydaje się niepewna. Media coraz głośniej donoszą, że klub nie przedłuży z nim kontraktu, co otworzy drogę do zatrudnienia nowego szkoleniowca. Arbeloa zastąpił Xabiego Alonso, który odszedł za porozumieniem stron po porażce w finale Superpucharu Hiszpanii z Barceloną. Choć początek nowej ery był obiecujący, ostatnie tygodnie przyniosły kryzys i stratę czterech punktów do lidera LaLiga.
Ivan Helguera, były defensor Królewskich, publicznie skrytykował decyzję o powierzeniu drużyny Arbeloi. Jego zdaniem dymisja Alonso była błędem, a jeśli już do niej doszło, zespół potrzebował doświadczonego fachowca, a nie debiutanta. Helguera podkreśla, że Arbeloa nigdy wcześniej nie prowadził drużyny w pierwszej lidze. Według legendy klubu Real Madryt nie może pozwolić sobie na improwizację na ławce trenerskiej w tak delikatnych momentach sezonu, gdy ważą się losy tytułu mistrzowskiego.
Real Madryt musi brać przykład z Barcelony
Helguera zwrócił również uwagę na problem szkolenia młodzieży, stawiając za wzór akademię Barcelony. Zauważył, że poza Raulem Asencio, klub z Madrytu od dawna nie promuje wychowanków, co stanowi poważny handicap w rywalizacji z Dumą Katalonii. Były piłkarz twierdzi, że Barcelona dba o styl gry i ciągłość szkolenia, podczas gdy w Madrycie każdy kolejny trener wprowadza własną wizję. Jego zdaniem Real musi nauczyć się odwiecznego rywala zarządzania akademią, która ułatwia Barcelonie funkcjonowanie na najwyższym poziomie.
