Ashley Cole wyrasta na nową twarz włoskiej Serie B. Były obrońca Arsenalu i Chelsea został oficjalnie ogłoszony trenerem Ceseny. Jak donosi La Gazzetta dello Sport, Anglik zastąpi na stanowisku Michele Mignaniego.
Amerykańscy właściciele klubu z regionu Emilia-Romania stracili cierpliwość do poprzedniego szkoleniowca. Remis 2:2 z Frosinone przelał czarę goryczy. Cesena notuje fatalną serię siedmiu meczów bez zwycięstwa, co zmusiło zarząd do radykalnych kroków. Cole, który do tej pory zbierał doświadczenie jako asystent Lee Carsleya w reprezentacji Anglii U-21 oraz Franka Lamparda w Evertonie, staje przed swoim pierwszym samodzielnym wyzwaniem w karierze trenerskiej.
Debiut legendy na włoskiej ziemi
Sytuacja w tabeli jest trudna, a marzenia o awansie w tym sezonie wydają się odległe. Ashley Cole ma przynieść drużynie upragnioną ulgę i przełamać passę porażek. Anglik nie ma czasu na aklimatyzację, ponieważ już we wtorek wieczorem poprowadzi zespół w ligowym starciu przeciwko Mantovie. Wszyscy patrzą teraz na ręce byłego reprezentanta Anglii, zastanawiając się, czy poradzi sobie z presją pracy w wymagającej drugiej lidze włoskiej.
