Leeds United rozbija bank za gwiazdę mundialu. Chcą zapłacić ponad 30 milionów euro

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
2 lipca 2026 12:16
Leeds United rozbija bank za gwiazdę mundialu. Chcą zapłacić ponad 30 milionów euro
Źródło: thehardtackle.com

Leeds United wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Ziona Suzukiego, 23-letniego bramkarza Parmy i reprezentacji Japonii. Jak donoszą media, klub z West Yorkshire zamierza działać błyskawicznie, by uprzedzić konkurencję z najwyższej klasy rozgrywkowej.

Włodarze Leeds United są zdeterminowani, aby wzmocnić obsadę bramki po rozczarowującym sezonie w wykonaniu Lucasa Perriego, który nie spełnił oczekiwań po transferze z Lyonu. Choć w drugiej części kampanii miejsce między słupkami zajął Karl Darlow, doświadczony golkiper znajduje się już u schyłku kariery, a jego kontrakt wciąż nie został przedłużony. W tej sytuacji Japończyk stał się priorytetem transferowym, a klub jest gotowy wyłożyć na stół kwotę przekraczającą 30 milionów euro, aby spełnić żądania włoskiej Parmy.

Walka o bramkarza Parmy nabiera tempa

Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ Suzuki znajduje się również na celowniku Aston Villi. Klub z Birmingham szuka następcy dla Emiliano Martineza, który według doniesień porozumiał się już z Juventusem. Mimo że Aston Villa może kusić zawodnika perspektywą występów w Lidze Mistrzów, to Leeds United obecnie prowadzi w tym wyścigu. Gianluigi Longari informuje, że przedstawiciele Leeds starają się jak najszybciej sfinalizować transakcję, nie chcąc zmarnować wypracowanej przewagi negocjacyjnej nad rywalami z Premier League.

Zion Suzuki zapracował na miano jednego z najbardziej solidnych bramkarzy Serie A od czasu przenosin do Włoch w 2024 roku. W barwach Parmy rozegrał ponad 50 spotkań, w których zanotował 13 czystych kont. Choć statystyka straconych bramek wynosi 83, jego umiejętności bronienia strzałów przyciągnęły uwagę największych marek. Obecnie zawodnik przebywa na Mistrzostwach Świata 2026, gdzie pełni rolę podstawowego bramkarza reprezentacji Japonii, co tylko podbija jego wartość rynkową przed nadchodzącym sezonem.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!