Belgijski rynek transferowy płonie, a Anderlecht właśnie sfinalizował istotne wzmocnienie swojej linii obrony. Léo Pétrot, 29-letni francuski defensor, podpisał dwuletni kontrakt z klubem z Brukseli, który obowiązywać będzie do 30 czerwca 2028 roku. Piłkarz trafia do Belgii na zasadzie wolnego transferu po tym, jak wygasła jego umowa z hiszpańskim Elche. Dla Anderlechtu to strategiczny ruch, mający na celu załatanie luki powstałej po odejściu Moussy Diarry.
Léo Pétrot
Elche→Anderlecht
Pétrot to zawodnik o ugruntowanej marce, mierzący 188 cm wzrostu, który swoją karierę budował m.in. w barwach AS Saint-Étienne oraz FC Lorient. W minionym sezonie na hiszpańskich boiskach rozegrał 36 spotkań, udowadniając swoją wszechstronność – choć nominalnie jest środkowym obrońcą, z powodzeniem radzi sobie również na lewej stronie defensywy. Według doniesień medialnych, klub liczy przede wszystkim na jego doświadczenie oraz siłę fizyczną, która ma być kluczowa w walce o najwyższe cele w lidze belgijskiej.
Sam zawodnik nie kryje ekscytacji nowym wyzwaniem w swojej karierze. „RSCA jest dla mnie największym klubem w Belgii. To klub, który ma ambicje i jasno określone cele” – przyznał Léo Pétrot po parafowaniu umowy. Francuz ma za sobą bogatą przeszłość we francuskiej Ligue 1, gdzie wystąpił w 53 meczach, co czyni go jednym z najbardziej doświadczonych graczy, jacy trafili tego lata do Brukseli.
Transfer Pétrota zamyka pewien etap przebudowy defensywy Anderlechtu, który w ostatnim czasie zmagał się z rotacjami w sztabie szkoleniowym. Po okresie pracy Besnika Hasiego, stery w zespole przejął Edward Still jako trener tymczasowy. Nowy nabytek ma stać się filarem obrony, a jego lewa noga ma dać drużynie więcej opcji przy wyprowadzaniu piłki z własnej strefy obronnej. Obecnie zawodnik przygotowuje się do rozpoczęcia treningów z nowym zespołem przed nadchodzącymi wyzwaniami w lidze i europejskich pucharach.