Charles Leclerc uzyskał najlepszy czas podczas porannej sesji testowej w Bahrajnie. Kierowca Ferrari wyprzedził Lando Norrisa oraz Andreę Kimiego Antonellego, potwierdzając dominację czołowych stajni.
Reprezentant Monako wykręcił czas 1:33.739 na oponach prototypowych już w pierwszej godzinie jazd. To drugi raz, kiedy Leclerc przewodzi stawce podczas testów w Bahrajnie. Drugi w zestawieniu Lando Norris stracił do lidera 0.313 sekundy, a czołową trójkę zamknął nastolatek z Mercedesa, Andrea Kimi Antonelli. Włoch był wolniejszy od Ferrari o 0.419 sekundy, ale jednocześnie o ponad półtorej sekundy szybszy od czwartego Alexa Albona z Williamsa. Przepaść między czołową czwórką a resztą stawki jest obecnie bardzo wyraźna.
Nie wszyscy mogli jednak w pełni sprawdzić swoje maszyny. Nowy nabytek Red Bulla, Isack Hadjar, przejechał tylko 13 okrążeń z powodu problemów z ciśnieniem w układzie chłodzenia silnika. Mimo awarii Francuz zdołał wykręcić szósty czas dnia. Jeszcze gorzej wyglądała sytuacja Sergio Pereza w bolidzie Cadillac. Meksykanin stracił pierwszą godzinę sesji, a później zmagał się z usterkami czujników. Ostatecznie pokonał zaledwie 24 okrążenia i zamknął tabelę wyników ze stratą ponad czterech sekund do najszybszego Leclerca.
Wyniki porannej sesji zdają się potwierdzać słowa Estebana Ocona, który stwierdził, że środek stawki traci sekundy do Ferrari, McLarena, Mercedesa i Red Bulla. Różnice są widoczne gołym okiem, co pokazał manewr Antonellego, który bez większego oporu wyprzedził Albona w trzynastym zakręcie. Za plecami czołówki toczy się zacięta walka, w której Pierre Gasly z Alpine zajął piąte miejsce, wyprzedzając Hadjara, Ocona oraz Fernando Alonso. Stawkę uzupełnili Nico Hulkenberg w Audi oraz Arvid Lindblad z Racing Bulls.
