Lechia zagra dzisiaj z Radomiakiem Radom bez trzech zawodników, a do tego zmierzy się z rywalem, który przeszedł gruntowną transformację i — co przyznał sam John Carver — trudno go rozgryźć.
Szkoleniowiec Lechii nie ukrywał przed meczem, że rywale z Radomia stanowią nieco inną niewiadomą niż zwykle.
„Rywale zmienili w zasadzie wszystko. Doszło do roszady trenera i w składzie, trochę w strukturze i przede wszystkim poprawili wyniki na swoją korzyść, bo dwa ostatnie mecze wygrali. Najtrudniejszą rzeczą jest odgadnąć, jakim zestawieniem personalnym wystąpią w poniedziałek. Mają dużą liczbę zawodników i trudno powiedzieć, kto zagra. Myślę, że wygrane Radomiaka w ostatnich meczach nie są przypadkiem i tym samym odwrócili szczęście na swoją korzyść" — mówił Carver.
Dwie wygrane z rzędu uczyniły z Radomiaka trudniejszego do zaszufladkowania przeciwnika — szczególnie w obliczu personalnych przetasowań, które utrudniają przygotowanie szczegółowego planu taktycznego.
Lechia stawi czoła tej zagadce w okrojonym składzie. Zabraknie Michała Głogowskiego i Dawida Kurminowskiego, obaj są niedysponowani. Do gry nie będzie mógł przystąpić również Kacper Sezonienko, za to gotowy ma być Camilo — piłkarz praktycznie przez cały tydzień uczestniczył w treningach z zespołem.
Carver odniósł się też do kwestii skuteczności w ataku, która — jak można wywnioskować z pytania mediów — była tematem rozmów po poprzednich spotkaniach. Trener wyraźnie odżegnał się od krytykowania swoich podopiecznych.
„Wszyscy zawodnicy z przedniej formacji strzelili w przeszłości bardzo dużo bramek i na pewno w przyszłości będą też strzelać bramki. Czasami jest tak, że każdy ma zły dzień w pracy, ja czy wy i nie będę krytykował zawodników za to, że nie wykorzystuje swojej okazji. Cieszy mnie to, że tworzymy sytuacje bramkowe. Rozmawiałem z zawodnikami, żeby się nie biczowali, bo czasami tak jest, że ma się piłkę i strzela bramkę, a czasami się jej nie zdobywa" — podkreślił szkoleniowiec.
Pojedynek Radomiaka z Lechią rozpocznie się o godzinie 19.
