Joan Laporta złożył 8169 podpisów i pozostaje faworytem wyborów prezydenckich w Barcelonie zaplanowanych na 15 marca. Jego główny rywal, Victor Font, zebrał 5144 głosy poparcia.
Obecny prezes Barcelony zanotował wyraźny spadek poparcia w porównaniu do 2021 roku, kiedy to przedstawił aż 10 257 podpisów. Z kolei Victor Font poprawił swój wynik o 713 głosów, a dodatkowo może liczyć na publiczne wsparcie Xaviego Hernandeza. Aby wystartować w ostatecznym głosowaniu, kandydaci musieli zebrać minimum 2337 podpisów od członków klubu. Oprócz dwójki liderów wymóg ten spełnił Marc Ciria z wynikiem 2844 głosów, natomiast Xavier Vilajoana z liczbą 1593 podpisów obecnie wypada z wyścigu.
Sytuacja Laporty staje się niepewna przez możliwe zjednoczenie opozycji. Choć Ciria i Vilajoana publicznie odrzucają pomysł koalicji, Font deklaruje otwartość na wspólny start. Suma głosów tej trójki wynosi 9905, co daje o 734 podpisy więcej niż posiada urzędujący prezes. Skarbnik klubu Ferran Olive przekonuje jednak, że rozwiązaniem problemów Barcelony jest nowy stadion na 105 tysięcy widzów oraz przychody przekraczające 400 milionów euro. Laporta twierdzi, że mniejsza liczba podpisów wynika z mniejszej mobilizacji fanów niż przed laty.
