Włodarze z Anfield nie próżnują i już teraz budują fundamenty pod przyszłe wzmocnienia środka pola. Według doniesień Football Insider, Liverpool nawiązał kontakt z AS Monaco w sprawie pozyskania Lamine Camary, planując sfinalizowanie transakcji w 2027 roku. Richard Hughes miał osobiście rozmawiać z przedstawicielami zawodnika, aby upewnić się, że ten nie zwiąże się z innym klubem przedwcześnie.
Sytuacja Senegalczyka jest wyjątkowo dynamiczna, zwłaszcza po dramatycznych wydarzeniach z ostatniego dnia okienka transferowego. Pomocnik był o krok od przeprowadzki do Chelsea za 47 milionów funtów, jednak Monaco wycofało się z negocjacji tuż po godzinie 23:00, gdy zawodnik szykował się już do testów medycznych. Obecnie piłkarz wrócił do treningów w lidze francuskiej, ale zainteresowanie jego usługami ze strony Crystal Palace oraz ekipy z Londynu wciąż pozostaje bardzo wysokie.
Sprowadzenie 22-latka będzie wymagało rozbicia banku, ponieważ jego kontrakt z obecnym pracodawcą obowiązuje aż do czerwca 2029 roku. Choć rynkowa wycena gracza oscyluje wokół 40 milionów euro, AS Monaco oczekuje pakietu finansowego sięgającego nawet 60 milionów euro. Liverpool rozważał Camarę jako potencjalne zastępstwo dla Curtisa Jonesa, a choć klub ufa umiejętnościom Treya Nyoni, temat transferu może powrócić ze zdwojoną siłą już podczas nadchodzącej zimy.
To zielone światło dla Liverpoolu, który musi jednak uważać na konkurencję, zwłaszcza że Chelsea może szukać następcy dla Enzo Fernandeza po jego przenosinach do Manchesteru City. Camara imponuje atletyzmem oraz energią, co idealnie wpisuje się w profil zawodnika poszukiwanego przez czołowe zespoły Premier League.
