Oficjalny komunikat o odejściu Michała Pazdana z Wieczystej Kraków został opublikowany już wcześniej, jednak dopiero teraz pojawiają się informacje rzucające nowe światło na okoliczności rozstania obu stron.
Jak przekazał na platformie X Łukasz Gikiewicz, po awansie do PKO BP Ekstraklasy klub był zainteresowany przedłużeniem współpracy z doświadczonym obrońcą. Według tych doniesień sytuacja zmieniła się jednak w ciągu kolejnych dwóch tygodni, a ostateczna decyzja miała zostać przekazana zawodnikowi wieczorem, dzień przed pierwszym treningiem po letniej przerwie.
Z nieoficjalnych doniesień wynika, iż przyczyną rozstania nie były kwestie sportowe. Kluczowe znaczenie miały ograniczenia związane z rejestracją zawodników do rozgrywek Ekstraklasy i konieczność odpowiedniego skonstruowania kadry na pierwszy sezon po awansie.
Po awansie krakowski klub musi nie tylko kompletować skład zdolny do rywalizacji na najwyższym szczeblu, ale także zmieścić się w ramach określonych przez regulaminy dotyczące rejestracji zawodników. Każde miejsce w kadrze nabiera więc dodatkowej wartości, szczególnie gdy liczba piłkarzy spełniających określone kryteria jest ograniczona.
Z tego względu w Wieczystej miała zapaść decyzja o pozostawieniu sobie większego pola do dalszego budowania zespołu. Jeżeli przedstawiony scenariusz jest zgodny ze stanem faktycznym, odejście jednego z najbardziej doświadczonych zawodników drużyny nie było efektem oceny jego przydatności na boisku. W znacznie większym stopniu chodziło o matematykę kadrową i dostosowanie zespołu do wymogów obowiązujących w Ekstraklasie.
Wieczysta daje jednocześnie jasny sygnał, że chce bazować w rozgrywkach ekstraklasowych nie tylko na bardzo doświadczonych graczach ze znanymi w Polsce nazwiskami.

