Po dwóch latach od kontrowersyjnego rewanżu i serii komplikacji zdrowotnych, Valeriu Mircea oraz Roman Szymański staną 16 maja w Kaliszu do trzeciego pojedynku, który ma definitywnie zamknąć ich wieloletnią rywalizację w kategorii lekkiej.
Historia tej rywalizacji to splot pecha i niezwykle wyrównanych bojów. Pierwszy raz zawodnicy spotkali się w czerwcu 2022 roku na gali KSW 71. Szymański od początku narzucił mordercze tempo w stójce i był o krok od wygranej przed czasem, jednak Mołdawianin zdołał dotrwać do końca rundy. Do drugiej odsłony Mircea już jednak nie wyszedł – powodem była kontuzja ręki, która zmusiła go do poddania walki, dając zwycięstwo Polakowi.
Rewanż, do którego doszło rok później podczas XTB KSW Colosseum 2, dostarczył jeszcze większych emocji. Przez pełne piętnaście minut obaj zawodnicy znajdowali się w opałach, wymieniając potężne ciosy w klatce. Ostatecznie o wyniku decydowali sędziowie, którzy niejednogłośną decyzją wskazali na zwycięstwo Mircei.
Trzecie starcie pierwotnie planowano na ubiegły listopad, lecz tym razem to kontuzja Szymańskiego wymusiła zmianę planów i zastępstwo w postaci Wilsona Vareli.
Sytuacja obu zawodników w hierarchii wagi lekkiej sprawia, że majowe spotkanie ma kluczowe znaczenie dla układu sił w tej dywizji. Valeriu Mircea (31-9-1), po pokonaniu Szymańskiego, sięgnął w Libercu po tymczasowy pas mistrzowski, rozbijając Leo Brichtę w czwartej rundzie. Choć później musiał uznać wyższość Salahdine’a Parnasse’a w boju unifikacyjnym, jego ostatnia wygrana z Varelą potwierdziła, że Mołdawianin wciąż jest numerem jeden w rankingu.
Roman Szymański (18-9) musiał natomiast przejść przez trudniejszy okres. Po przegranych z Brichtą oraz Marcinem Heldem, Poznańczyk wrócił do gry w wielkim stylu. W swoim ostatnim występie rozbił w pierwszej rundzie Kacpra Formelę, co pozwoliło mu utrzymać czwartą lokatę wśród najlepszych zawodników kategorii lekkiej. Dla Szymańskiego walka na XTB KSW 118 to nie tylko szansa na zmazanie plamy po porażce na punkty, ale przede wszystkim okazja do powrotu do ścisłej czołówki pretendentów.
