Milan pogrąża się w kryzysie po bolesnej porażce 2:3 z Atalantą na Stadio San Siro. Zespół prowadzony przez Massimiliano Allegriego nie wygrał trzeciego kolejnego meczu w Serie A, co stawia pod znakiem zapytania ich udział w przyszłej edycji Ligi Mistrzów.
Spotkanie zaczęło się fatalnie dla gospodarzy, którzy już w siódmej minucie stracili gola po strzale Edersona. Jeszcze przed przerwą prowadzenie podwyższył Davide Zappacosta, a tuż po wznowieniu gry Giacomo Raspadori trafił na 3:0. Milan zdołał odpowiedzieć jedynie bramkami Strahinji Pavlovicia i Christophera Nkunku w końcówce meczu. Te trafienia uratowały honor, ale nie zmieniły faktu, że mediolańczycy mają teraz tyle samo punktów co piąta w tabeli Roma.
Fatalne noty liderów i niepewna przyszłość gwiazd
Największym rozczarowaniem wieczoru okazał się Rafael Leao, który otrzymał drastycznie niską notę 3/10. Portugalczyk był bezradny, a media sugerują, że mogą to być jego ostatnie występy w barwach klubu. Mike Maignan również nie pomógł drużynie, wpuszczając trzy gole przy zaledwie pięciu celnych strzałach rywali. Słabo wypadł Santiago Gimenez, który przez większość czasu był odcięty od podań i ani razu nie zagroził bramce strzeżonej przez Marco Carnesecchiego.
W zespole Allegriego pozytywnie wyróżnili się jedynie Samuele Ricci oraz strzelec gola Pavlovic, którzy jako jedyni z wyjściowego składu zasłużyli na wyższe oceny. Do końca sezonu Serie A pozostały tylko dwie kolejki. Jeśli Milan nie poprawi gry, grozi mu wypadnięcie z czołowej czwórki, co dla finansów i prestiżu klubu byłoby prawdziwą katastrofą. Kibice na San Siro nie kryli rozczarowania postawą zawodników, którzy po porażce z Sassuolo znów zawiedli.
