Sytuacja wokół Enzo Fernandeza w Londynie staje się coraz bardziej napięta. Argentyński pomocnik, sprowadzony za rekordowe 107 milionów funtów, został oficjalnie odsunięty od składu przez trenera Liama Roseniora. Decyzja klubu dotyczy nadchodzącego meczu w Pucharze Anglii przeciwko Port Vale oraz prestiżowego starcia z Manchesterem City w Premier League.
…and with a smile on his face. 😁 https://t.co/CZ8KaNAvoz
Powodem tak drastycznych kroków są ostatnie wypowiedzi zawodnika dotyczące jego przyszłości. Po dotkliwej porażce z PSG w Lidze Mistrzów, Fernandez w wywiadzie dla ESPN Argentina nie potrafił zagwarantować, że pozostanie w klubie na kolejny sezon. Trener Rosenior podkreślił, że zachowanie piłkarza przekroczyło granice kultury budowanej w zespole, co poskutkowało dwumeczowym zawieszeniem.
Mimo sankcji nałożonych przez klub, Fabrizio Romano poinformował, że zawodnik pojawił się dziś na Stamford Bridge. Kamery uchwyciły uśmiechniętego pomocnika na trybunach, co w obliczu konfliktu z władzami i sztabem szkoleniowym budzi dodatkowe emocje wśród kibiców. Atmosfera w klubie jest gęsta, a na dzisiejszym spotkaniu spodziewana jest rekordowo niska frekwencja, oscylująca w granicach 31 tysięcy widzów.
